Podczas naszej wakacyjnej wyprawy do francuskiego Granville trafiliśmy na coś, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy. Na dachu jednego z apartamentowców stał… prawdziwy samolot myśliwski. Jak podają lokalne źródła, konstrukcja ta pojawiła się w 2023 roku z inicjatywy jednego z deweloperów. Choć temat był nagłaśniany we Francji, w Polsce dotąd nie zyskał szerszego rozgłosu. Dlatego myślimy, że warto abyście przeczytali o tej ciekawostce.
Samolot na tarasie widokowym
Granville i pobliskie Donville-les-Bains, znane raczej z pięknych plaż, rybackiego klimatu oraz domu rodzinnego Christiana Diora, zyskały dodatkową atrakcję turystyczną. Na dachu jednego z nowoczesnych apartamentowców ustawiono myśliwiec Sepecat Jaguar A21. Nie jest to oczywiście maszyna gotowa do startu, lecz prawdziwy, zdemilitaryzowany eksponat lotniczy.
Jak Jaguar trafił na dach budynku?
Samolot został sprowadzony drogą lądową, a następnie podniesiony na dach przy pomocy dźwigu. Cała operacja wzbudziła duże zainteresowanie lokalnych mediów. Właścicielem budynku i inicjatorem pomysłu jest David Daligault, deweloper i pasjonat lotnictwa. Jak przyznał w rozmowach z prasą, kierowały nim „marzenie, pasja i ochrona dziedzictwa”.
Udało nam się znaleźć na kanale YT nawet film z tej akcji (źródło: @ethandali6890):
Inspiracja czy ekstrawagancja?
Według dewelopera, samolot miał być symbolem jego inwestycji i nietypową ozdobą, która przyciągnie uwagę turystów. Efekt udało się osiągnąć z nawiązką – zdjęcia apartamentowca z myśliwcem na dachu obiegły przynajmniej francuskie media społecznościowe, a Granville zyskało niecodzienny punkt orientacyjny.
Niespodziewane odkrycie
Podczas naszych wakacji natrafiliśmy na to miejsce przypadkiem. Początkowo wydawało się, że to może złudzenie optyczne albo dekoracja filmowa. Dopiero po krótkim poszukiwaniu w sieci okazało się, że to stała instalacja, o której lokalne źródła pisały w 2023 roku.
Oczywiście samolot jest w pełni zdemilitaryzowany – usunięto silnik i elementy bojowe. Władze wojskowe wydały zgodę na jego posiadanie, a lokalny samorząd nadal analizuje kwestie urbanistyczne związane z tak nietypową ozdobą budynku. W planach jest odnowienie malowania i przywrócenie oryginalnego kamuflażu Jaguara. Właściciel marzy również o zorganizowaniu dni otwartych, podczas których mieszkańcy i turyści będą mogli podejść bliżej i obejrzeć samolot.
Atrakcja, która została na stałe
Dziś Jaguar wciąż zdobi dach apartamentowca i jest lokalną ciekawostką. Mieszkańcy zdążyli się już do niego przyzwyczaić, a turyści chętnie fotografują ten niezwykły element krajobrazu widoczny z okolicznej głównej drogi dojazdowej. Wiele wskazuje na to, że ekscentryczny pomysł dewelopera na długo zostanie symbolem tego fragmentu Normandii.
Źródło informacji: TF1 Info, Tendance Ouest / redag. Aviation24.pl