piątek, 09 kwiecień 2021 12:22

Czułem się jak bohater „Gwiezdnych wojen” – mówi jeden z pilotów, którzy wykonali szkolenie na symulatorze F-35.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Symulator F-35 Symulator F-35 Foto: USAF / Lockheed Martin

Gdy weszliśmy do centrum symulatorowego F-35, czułem się jak bohater „Gwiezdnych wojen” – mówi jeden z ośmiu lotników, którzy polecieli do Stanów Zjednoczonych na tzw. szkolenie zapoznawcze z F-35. Piloci podkreślają, że samolot V generacji jest cięższy od F-16, ale bardzo manewrowy. Ma duże przyspieszenie i ciężko go wyhamować. – Najważniejsza będzie integracja między efami – dodają.

Umowa na zakup samolotów V generacji F-35A Lightning II dotyczy nie tylko 32 myśliwców, zaplecza logistycznego, stacjonarnego systemu szkoleniowego i części zapasowych, lecz także wyszkolenia 24 pilotów oraz 90 osób z personelu inżynieryjno-lotniczego. Piloci uczyć się będą pod okiem amerykańskich instruktorów m.in. w Luke Air Force Base w Arizonie, a inżynierowie w bazie na Florydzie. Nie wytypowano jeszcze konkretnych kandydatów, ale eksperci przyznają, że jest jeszcze na to czas. W resorcie obrony trwają prace nad określeniem wymagań, jakie piloci i technicy będą musieli spełnić, by rozpocząć szkolenie na F-35. Zgodnie z umową podpisaną z koncernem Lockheed Martin polskie samoloty wyprodukowane zostaną w 2024 roku, a szkolenie personelu zakwalifikowanego do programu ruszy rok wcześniej.

Zapoznanie z maszyną

– Przygotowujemy koncepcję funkcjonowania F-35 w polskich siłach zbrojnych, uczymy się nowej technologii i dopiero określimy wymagania względem kandydatów. Oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że w przypadku pilotów z pewnością będzie brana pod uwagę odpowiednia liczba godzin nalotu na odrzutowcach i wysoki poziom znajomości języka angielskiego – wyjaśnia gen. bryg. pil. Ireneusz Nowak, dowódca 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego. Sprawdzana ma być także motywacja do pracy i chęć rozwoju zawodowego. – Przed lotnikami trudne, innowacyjne szkolenie, dlatego chciałbym, aby do programu zostali włączeni tylko ludzie z poczuciem misji. Ci, którzy zbudują fundament dla funkcjonowania F-35 w Polsce – dodaje dowódca 2 Skrzydła.

Chociaż jeszcze nie są prowadzone rozmowy kadrowe, to w kwestii szkolenia na F-35 już coś drgnęło. W 2019 roku do Fortu Worth w Teksasie w Stanach Zjednoczonych, gdzie swoją siedzibę ma producent samolotów Lockheed Martin, na zapoznawcze treningi symulatorowe poleciało sześciu pilotów z 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego. Rok później, w grudniu 2020 roku, już w ramach podpisanej umowy z Amerykanami, na to samo szkolenie do USA skierowano kolejnych ośmiu lotników. Oprócz pilotów F-16 znalazł się w tym gronie także jeden instruktor M-346 Bielik z 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego. – Trening w USA nie był częścią programowego szkolenia na F-35, lecz krótkim zapoznaniem z samolotem – podkreśla gen. Nowak, który uczestniczył w tygodniowym kursie za oceanem.

Dowódca 2 Skrzydła nie zaprzecza jednak, że wśród pilotów, którzy kilka miesięcy temu szkolili się za oceanem, są prawdopodobni kandydaci do programu F-35. –Decyzje kadrowe nie zapadły, ale rzeczywiście do USA polecieli doświadczeni piloci myśliwców, instruktorzy albo kandydaci na instruktorów. Ludzie, którzy być może będą odpowiadać za właściwe wprowadzenie do naszej armii TTP, czyli taktyki, technik i procedur działania na nowym typie myśliwca – mówi generał i dodaje: – Nie zapominajmy, że F-35 to nowoczesny, ciężki, szybki i skomplikowany samolot, który będzie wykonywał najbardziej kompleksowe misje lotnicze, jakie w tej chwili możemy sobie wyobrazić. Oczekuję więc, że w pierwszej kolejności z zadaniem tym zmierzą się nasi najbardziej doświadczeni lotnicy.

Zgodnie z założeniami programu Amerykanie wyszkolą najpierw instruktorów, którzy później przejmą ciężar szkolenia kolejnych pilotów. W grupie 24 lotników kierowanych za ocean mają być także dowódcy ugrupowań i skrzydłowi.

Jako pierwsi na F-35 szkolić się będą piloci Jastrzębi. To, zdaniem lotników, najlepsze rozwiązanie, bo ze względu na podobieństwo maszyn przesiadka z F-16 na F-35 będzie najłatwiejsza. Nie oznacza to jednak, że w kolejnych latach na samolotach V generacji nie będą szkolić się piloci innych statków powietrznych. Możliwe jest także kierowanie na to szkolenie pilotów MiG-29, Su-22 i M-346 Bielik. Te ostatnie samoloty, stacjonujące w Dęblinie, przeznaczone są właśnie do szkolenia zaawansowanego. Pierwsi piloci wyszkoleni w Polsce na Bielikach latają już na F-16. –Mogę sobie wyobrazić, że w przyszłości do Stanów Zjednoczonych skierujemy pilotów bezpośrednio po M-346, bez doświadczenia w lotach na F-16 – przyznaje gen. Nowak. W USA tego typu rozwiązania są już praktykowane. Ze względu na odejścia ze służby pilotów bojowych i konieczność szybkiego wyszkolenia nowej grupy lotników bojowych