Amerykańskie Dowództwo Globalnego Uderzenia Sił Powietrznych uruchomiło kampanię „Gotowość - Gwiazda Północna”, której celem jest zwiększenie liczby bombowców B-52H Stratofortress i B-1B Lancer gotowych do wykonywania misji. Program koncentruje się przede wszystkim na utrzymaniu samolotów, dostępności części oraz skróceniu czasu potrzebnego na przywracanie maszyn do służby.
Kampania jest realizowana wspólnie z Dowództwem Materiałowym Sił Powietrznych oraz Agencją Logistyki Obrony. Jej zadaniem jest usuwanie problemów logistycznych, które mogą wydłużać remonty i ograniczać liczbę dostępnych bombowców.
Jednym z elementów programu są codzienne spotkania dotyczące samolotów uziemionych z powodu problemów technicznych. Uczestniczą w nich przedstawiciele logistyki, łańcucha dostaw oraz personel odpowiedzialny za obsługę maszyn. Dzięki temu części, których wcześniej trzeba było szukać nawet przez tydzień, w niektórych przypadkach mogą zostać dostarczone w ciągu dwóch–trzech dni.
Mniej problemów z częściami dla B-1
Szczególną uwagę poświęcono bombowcom B-1B Lancer, których utrzymanie wymaga między innymi zapewnienia odpowiednich części konstrukcyjnych i elementów awioniki.
Według amerykańskich sił powietrznych liczba problemów z częściami, które bezpośrednio wpływały na możliwość wykonania misji, spadła z ponad 450 do około 160. Pozwala to personelowi skoncentrować się nie tylko na bieżących awariach, ale również na przewidywaniu przyszłych problemów z częściami.
Program obejmuje również usprawnianie procesów obsługi technicznej. Część rozwiązań została opracowana bezpośrednio przez personel pracujący przy samolotach, który wskazywał sposoby skrócenia czasu wykonywania poszczególnych czynności przy zachowaniu wymaganych standardów bezpieczeństwa.
B-52 będzie latał jeszcze przez dekady
Drugim głównym typem objętym kampanią jest B-52H Stratofortress. Mimo konstrukcji wywodzącej się z lat 50. bombowiec przechodzi kolejne modernizacje i ma pozostać w służbie przez następne dekady.
Jednym z ważnych przedsięwzięć jest wymiana silników w ramach programu Commercial Engine Replacement Program, którego celem jest przygotowanie B-52 do dalszej eksploatacji.
B-52 i B-1 mają pozostać w służbie równolegle z rozwijanym B-21 Raiderem. B-2 Spirit również będzie utrzymywany w gotowości do czasu osiągnięcia przez B-21 pełnej gotowości operacyjnej.
Amerykańskie dowództwo podkreśla, że celem jest utrzymanie wiarygodnych zdolności do prowadzenia dalekiego uderzenia strategicznego. W praktyce oznacza to nie tylko modernizowanie bombowców, ale również zapewnienie, że odpowiednia liczba z nich będzie rzeczywiście dostępna do wykonania misji.
Źródło informacji: U.S. Air Force / redag. Aviation24.pl





