Stany Zjednoczone zawarły siedmioletnie porozumienia z koncernami General Dynamics i Lockheed Martin, które mają radykalnie zwiększyć produkcję pocisków przechwytujących dla systemów Patriot PAC-3 MSE i THAAD. Produkcja PAC-3 MSE ma docelowo wzrosnąć trzykrotnie, a THAAD aż czterokrotnie. Decyzja ma pomóc w odbudowie zapasów uszczuplonych przez działania zbrojne na Bliskim Wschodzie oraz rosnące potrzeby związane z obroną Ukrainy.
Departament Wojny USA podpisał porozumienia z General Dynamics Ordnance and Tactical Systems oraz Lockheed Martin. Mają one stworzyć stabilne, wieloletnie zamówienia i umożliwić przemysłowi zwiększenie mocy produkcyjnych.
W przypadku PAC-3 MSE celem jest potrojenie zdolności produkcyjnych. Produkcja pocisków THAAD ma natomiast zostać zwiększona czterokrotnie.
W ramach przedsięwzięcia zwiększona zostanie również produkcja kluczowych elementów pocisków. Chodzi między innymi o obudowy silników rakietowych, obudowy głowic naprowadzających, sekcje środkowe oraz systemy rozwijania osłon aerodynamicznych.
Amerykański resort obrony podkreśla, że siedmioletnia perspektywa ma dać producentom i ich poddostawcom większą pewność co do przyszłego zapotrzebowania. Pozwoli to inwestować w nowe linie produkcyjne, zwiększać zatrudnienie, kupować materiały w większych ilościach oraz modernizować zakłady. Finansowanie poszczególnych zakupów nadal będzie jednak zależne od corocznych decyzji budżetowych.
Skala planowanej rozbudowy pokazuje, jak poważnym problemem stała się dostępność pocisków przechwytujących. Nie chodzi już wyłącznie o możliwość wyprodukowania pojedynczego systemu obrony powietrznej. Problemem jest zapewnienie odpowiedniej liczby drogich pocisków potrzebnych do prowadzenia długotrwałych działań.
Szczególnie mocno problem ten ujawniły działania przeciwko Iranowi. Operacja „Epic Fury” doprowadziła do bardzo dużego zużycia amerykańskich i sojuszniczych pocisków obrony powietrznej. Analizy Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych wskazują, że zapasy Patriot i THAAD zostały poważnie uszczuplone, a odbudowa ich poziomu będzie wymagała wielu lat.
Według analityków Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych przed wznowieniem działań zapasy amerykańskich pocisków Patriot znajdowały się już poniżej 1000 sztuk, a zapasy THAAD wynosiły około 250 pocisków. Intensywne wykorzystanie tych systemów pokazało, że tempo zużycia może być znacznie większe niż tempo ich uzupełniania.
Problem nie zaczął się jednak dopiero podczas tegorocznych działań. Już wcześniejsze walki z Iranem pokazały, jak szybko można zużywać pociski przechwytujące. Według analiz CSIS w czerwcu 2025 roku Stany Zjednoczone wykorzystały około 150 pocisków THAAD podczas dwunastodniowej wojny Izraela z Iranem. Była to wówczas około jedna czwarta całego zasobu THAAD zakupionego przez Pentagon.
W 2026 roku skala problemu jeszcze wzrosła. Według CSIS działania „Epic Fury” należały do najbardziej intensywnych pod względem zużycia amunicji, jakie Stany Zjednoczone prowadziły od dziesięcioleci. Dotyczyło to zarówno środków ofensywnych, jak i zaawansowanych pocisków obrony powietrznej, w tym Patriot i THAAD.
Ma to bezpośrednie znaczenie również dla państw Zatoki Perskiej. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne państwa regionu korzystają z amerykańskich systemów obrony powietrznej i również muszą uzupełniać zużyte zapasy. Oznacza to, że konkurują o ograniczone moce produkcyjne z amerykańskimi siłami zbrojnymi oraz innymi użytkownikami tych systemów.
Drugim elementem układanki jest Ukraina. System Patriot pozostaje jednym z najważniejszych środków obrony Ukrainy przed rosyjskimi pociskami balistycznymi. Każdy kolejny rosyjski zmasowany atak oznacza konieczność wykorzystania kolejnych pocisków przechwytujących.
W ostatnich dniach sierpnia Ukraina ponownie wykorzystywała systemy Patriot podczas rosyjskich ataków rakietowych. Ukraińskie media informowały, że podczas dużego ataku 27 sierpnia ukraińskie siły przechwyciły siedem pocisków balistycznych przy wykorzystaniu między innymi nowo dostarczonych rakiet do systemu Patriot.
Jednocześnie Ukraina nadal sygnalizuje niedostateczną liczbę systemów i pocisków obrony powietrznej.
Problem jest szczególnie poważny, ponieważ PAC-3 MSE jest przeznaczony przede wszystkim do zwalczania najbardziej wymagających celów, w tym pocisków balistycznych. Nie można więc po prostu zastąpić go dowolnym tańszym pociskiem przeciwlotniczym.
Ograniczona produkcja sprawia, że odbudowa zapasów trwa długo. Według analiz CSIS dotychczasowa zdolność produkcyjna PAC-3 MSE wynosiła około 600 pocisków rocznie, a THAAD około 96 pocisków rocznie. Planowane zwiększenie ma podnieść te wartości odpowiednio do około 2000 i 400 pocisków rocznie.
To właśnie dlatego siedmioletnie umowy mają znaczenie większe niż pojedyncze zamówienie. Producenci mogą rozpocząć kosztowne inwestycje w fabryki i łańcuch dostaw, mając większą pewność, że zwiększone moce produkcyjne będą wykorzystywane przez kolejne lata.
W przypadku PAC-3 MSE problem dotyczy również tego, że jeden pocisk przechwytujący może kosztować kilka milionów dolarów. Przeciwnik może natomiast wystrzeliwać znacznie tańsze środki napadu, również tzw. nieuzbrojone wabiki, zmuszając obrońcę do wykorzystywania bardzo drogich pocisków do ochrony kluczowych celów.
Waszyngton rozważał nawet możliwość uruchomienia produkcji pocisków Patriot w Ukrainie na podstawie amerykańskiej licencji. Rozmowy w tej sprawie były prowadzone w ostatnich miesiącach, ale droga do uruchomienia takiej produkcji jest długa i nie rozwiązuje problemu krótkoterminowego niedoboru pocisków.
Dzisiejsza decyzja Departamentu Wojny jest więc próbą rozwiązania problemu u źródła. Zamiast jedynie przesuwać istniejące zapasy między regionami świata, Stany Zjednoczone chcą znacząco zwiększyć zdolności przemysłu do produkowania nowych pocisków.
Źródło informacji: Departament Wojny USA, Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, The Guardian, Breaking Defence / redag. Aviation24.pl





