Amerykańscy żołnierze wykorzystali system wielozadaniowego lasera dużej mocy do zniszczenia trzech wrogich bezzałogowych statków powietrznych. Maszyny zostały uznane za zagrożenie i prawdopodobnie były powiązane z kartelami narkotykowymi. Było to pierwsze użycie tego systemu przeciwko dronom powiązanym z kartelami na południowej granicy Stanów Zjednoczonych.
Do operacji doszło w tym tygodniu w ramach działań Połączonej Grupy Zadaniowej Południowa Granica. Amerykańscy wojskowi wykorzystali laser do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych, które prowadziły działania uznane za zagrożenie.
Dowódca grupy, generał Curtis Taylor, podkreślił znaczenie zastosowania systemu w ramach wielowarstwowej obrony przed bezzałogowcami. Jak zaznaczył, połączenie różnych środków przeciwdziałania z zaawansowanymi systemami energii skierowanej pozwala skuteczniej reagować na zagrożenia.
Według przedstawicieli Departamentu Wojny tego rodzaju broń będzie odgrywała coraz większą rolę na przyszłym polu walki. Jednym z kluczowych zagrożeń mają być masowo wykorzystywane, tanie i możliwe do utracenia bezzałogowce.
Stany Zjednoczone zamierzają już od przyszłego roku pozyskiwać setki tysięcy dronów. Równolegle rozwijane mają być systemy ich zwalczania, w tym właśnie broń wykorzystująca energię skierowaną.
Lasery mogą być wykorzystywane nie tylko przeciwko dronom. Systemy energii skierowanej mogą służyć również do zwalczania nadlatujących pocisków manewrujących.
Jedną z najważniejszych zalet takich systemów jest koszt pojedynczego użycia. Po zainstalowaniu systemu energia potrzebna do oddania kolejnego strzału może być znacznie tańsza niż wykorzystanie klasycznego pocisku przechwytującego.
Amerykańscy wojskowi zwracają również uwagę na dużą liczbę dostępnych „strzałów”. W przypadku lasera ograniczeniem nie jest liczba zabranych na pokład pocisków. Dopóki dostępne jest zasilanie i system może odprowadzać ciepło, może prowadzić kolejne działania przeciwko celom.
Ma to szczególne znaczenie w przypadku rojów dronów. Klasyczny system rakietowy może szybko zużywać kosztowne pociski podczas odpierania dużej liczby tanich bezzałogowców. Laser ma pozwolić na znacznie korzystniejszą relację kosztów zwalczania do kosztu celu.
W czerwcu sekretarz Departamentu Wojny Pete Hegseth odwiedził poligon White Sands w Nowym Meksyku. Obserwował tam działanie różnych systemów energii skierowanej, w tym test systemu autonomicznego wykrywania i niszczenia zagrożeń.
Podczas testów system autonomicznie kierował uzbrojeniem na nadlatujące zagrożenia. Demonstracja obejmowała zwalczanie dronów oraz pocisków manewrujących.
W lipcu Departament Wojny przyznał również dwa kontrakty w ramach programu wspólnego systemu broni laserowej. Mają one przyspieszyć rozwój architektury obronnej przeznaczonej między innymi przeciwko pociskom manewrującym i bezzałogowym statkom powietrznym.
Początkowa wartość obu umów wynosi 86 mln dolarów, natomiast maksymalna wartość całego programu została określona na 847 mln dolarów.
Celem programu jest przejście od demonstratorów technologii do gotowych do produkcji i wykorzystania w warunkach operacyjnych systemów broni energii skierowanej.
Amerykański Departament Wojny zalicza skalowalną broń energii skierowanej do sześciu kluczowych obszarów rozwoju technologicznego. Pozostałe obejmują zastosowania sztucznej inteligencji, biotechnologię przemysłową, technologie logistyki w warunkach zakłóceń, technologie kwantowe i dominację informacyjną na polu walki oraz rozwój broni hipersonicznej.
Wykorzystanie lasera przeciwko trzem dronom na południowej granicy pokazuje, że broń energii skierowanej stopniowo wychodzi poza fazę demonstracji technologicznych. Staje się elementem rzeczywistych działań przeciwko bezzałogowcom.
Źródło informacji: Departament Wojny Stanów Zjednoczonych / redag. Aviation24.pl





