fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

Start Red Arrows
Start z Grenlandii, z wcześniejszego przelotu przez Atlantyk. Trasa powrotna obejmuje kilka postojów na tankowanie i wymaga sprzyjających warunków pogodowych. - Foto: RAF / Crown Copyright

Zespół akrobacyjny Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii Red Arrows opóźnił powrót z Ameryki Północnej po zakończeniu operacji Eagle Hawk. Przyczyną są trudne warunki atmosferyczne w północno-wschodniej Kanadzie. Przelot przez Atlantyk ma zostać wznowiony w przyszłym tygodniu, jednak zmiana harmonogramu oznacza rezygnację z udziału zespołu w kilku zaplanowanych pokazach lotniczych w Wielkiej Brytanii.

Red Arrows przebywają obecnie w Kanadzie po zakończeniu tournée po Stanach Zjednoczonych. Powrót zespołu został opóźniony z powodu utrzymującej się niekorzystnej pogody w północno-wschodniej części Kanady.

Według obecnych założeń wieloetapowy lot powrotny do Wielkiej Brytanii powinien rozpocząć się ponownie pod koniec przyszłego tygodnia, czyli w tygodniu rozpoczynającym się 10 sierpnia. Termin pozostaje jednak uzależniony od warunków atmosferycznych.

Opóźnienie oznacza, że Red Arrows nie będą mogły wystąpić podczas Airbourne: Eastbourne International Airshow, Royal Edinburgh Military Tattoo oraz Lyme Regis Lifeboat Week. Organizatorzy tych wydarzeń podtrzymują ich przeprowadzenie, a programy zostaną uzupełnione o inne statki powietrzne Królewskich Sił Powietrznych.

Podczas pokazów w Eastbourne nadal zaprezentują się między innymi zespół pokazowy Typhoon Display Team oraz Battle of Britain Memorial Flight, czyli formacja historycznych samolotów Królewskich Sił Powietrznych.

Z kolei podczas Royal Edinburgh Military Tattoo zaplanowano na 15 sierpnia przelot samolotu transportowego C-17 Globemaster oraz dwóch myśliwców Typhoon.

Battle of Britain Memorial Flight wykona również przeloty nad Lyme Regis podczas Lifeboat Week. Zaplanowano je na 21 i 22 sierpnia.

Dowódca zespołu Red Arrows, podpułkownik Sasha Nash, przeprosił organizatorów i publiczność za nieobecność zespołu. Podkreślił jednocześnie, że priorytetem pozostaje bezpieczny powrót do Wielkiej Brytanii.

Powrót Red Arrows z Ameryki Północnej jest bardziej skomplikowany niż typowy lot transatlantycki. Samoloty Hawk, wykorzystywane przez zespół, mają stosunkowo ograniczony zasięg i nie są przystosowane do tankowania w powietrzu.

W praktyce oznacza to konieczność pokonania Atlantyku w kilku etapach. Trasa wymaga odpowiednio zaplanowanych międzylądowań oraz dostępu do lotnisk zapasowych. Szczególne znaczenie mają także warunki pogodowe nad północnym Atlantykiem oraz w rejonach Kanady i Grenlandii.

Operacja wymaga również odpowiedniego rozmieszczenia samolotów zabezpieczenia. Wśród nich znajdują się maszyny zapewniające osłonę poszukiwawczo-ratowniczą oraz samoloty transportujące wyposażenie techniczne i części potrzebne do obsługi Hawków.

Planowanie tegorocznej operacji uwzględniało dodatkowy zapas czasowy na wypadek opóźnień. Brytyjskie Siły Powietrzne korzystały przy tym z doświadczeń zdobytych podczas wcześniejszych przelotów transatlantyckich Red Arrows, w tym operacji przeprowadzonych w 2019 i 2024 roku.

Tegoroczny powrót okazał się jednak bardziej wymagający ze względu na szczególnie trudną pogodę w północno-wschodniej Kanadzie.

Opóźnienie zostało wykorzystane również do przeprowadzenia części zaplanowanych prac technicznych. Obsługa zespołu wykonała w bazie CFB Goose Bay czynności, które pierwotnie miały zostać przeprowadzone dopiero po powrocie do Wielkiej Brytanii.

Ma to skrócić czas potrzebny na przygotowanie samolotów do kolejnych pokazów po zakończeniu lotu powrotnego.

Red Arrows mają wznowić tegoroczny sezon pokazowy po bezpiecznym powrocie do Wielkiej Brytanii. Dokładny termin zależy jednak od sytuacji pogodowej. Brytyjskie Siły Powietrzne podkreślają, że bezpieczeństwo załóg oraz personelu zabezpieczającego operację pozostaje najważniejszym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o dalszym przebiegu lotu.

Źródło informacji: Królewskie Siły Powietrzne Wielkiej Brytanii / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje