Prototyp zmodernizowanego rosyjskiego samolotu Jak-130M wykonał 25 czerwca swój pierwszy lot. Maszyna wystartowała z lotniska zakładów lotniczych w Irkucku na Syberii, rozpoczynając program prób w locie nowej wersji konstrukcji, która ma pełnić nie tylko funkcję samolotu szkolnego, ale również lekkiej maszyny bojowej.
Według informacji przekazanych przez rosyjski koncern Rostec oraz Zjednoczoną Korporację Lotniczą (OAK), pierwszy lot trwał około 50 minut. Podczas próby maszyna osiągnęła wysokość około 2000 metrów oraz prędkość do 600 km/h. Producent poinformował, że wszystkie zaplanowane zadania zostały wykonane zgodnie z planem, a podczas lotu nie odnotowano żadnych usterek technicznych.
Oblot odbył się z około rocznym opóźnieniem względem wcześniejszych założeń programu. Do końca 2026 roku planowane są loty dwóch kolejnych prototypów, natomiast zakończenie państwowych prób kwalifikacyjnych przewidziano na koniec 2028 roku.
Największe zmiany dotyczą wyposażenia pokładowego. Według producenta ponad połowa systemów samolotu została zmodernizowana, choć konstrukcja zachowała dotychczasowe silniki AI-222-25 opracowane przez biuro Iwczenko-Progress.
Jedną z najważniejszych nowości jest zastosowanie radaru BRLS-130R z anteną z aktywnym elektronicznym skanowaniem fazowym (AESA). Dzięki temu Jak-130M ma uzyskać możliwość wykrywania i śledzenia większej liczby celów oraz wykorzystania nowoczesnych kierowanych pocisków powietrze–powietrze, w tym rakiet średniego zasięgu R-77, a także uzbrojenia przeznaczonego do zwalczania celów naziemnych.
Pod kadłubem samolotu zamontowano również nowy zasobnik optoelektroniczny SOLT-130K. Wyposażono go w kamery wizyjne, kamerę termowizyjną oraz dalmierz i podświetlacz laserowy, co ma umożliwić prowadzenie działań bojowych zarówno w dzień, jak i w nocy oraz podczas niekorzystnych warunków atmosferycznych.
Istotnym elementem modernizacji jest także kompleks samoobrony President-S130. System obejmuje czujniki ostrzegające przed nadlatującymi pociskami rakietowymi, odbiorniki ostrzegania przed opromieniowaniem radarowym oraz automatyczne wyrzutnie flar i dipoli mające zwiększyć przeżywalność samolotu na współczesnym polu walki.
Zdaniem zachodnich analityków z serwisów The Aviationist oraz Army Recognition modernizacja znacząco zmienia charakter tej konstrukcji. Dotychczas Jak-130 był przede wszystkim zaawansowanym samolotem szkolenia bojowego klasy LIFT, służącym do przygotowania pilotów do lotów na nowoczesnych myśliwcach. Wersja Jak-130M ma natomiast pełnić również rolę lekkiego samolotu wielozadaniowego i szturmowego.
Rosyjskie władze wskazują również nowe zadania operacyjne dla maszyny. Dyrektor generalny OAK Wadim Badiacha poinformował, że Jak-130M ma być wykorzystywany między innymi do zwalczania ciężkich bezzałogowych statków powietrznych. Według założeń producenta stosunkowo niskie koszty eksploatacji mają uczynić go bardziej ekonomiczną alternatywą dla znacznie droższych samolotów myśliwskich podczas wykonywania tego typu misji.
Część analityków zwraca uwagę także na możliwe wykorzystanie samolotu do bezpośredniego wsparcia wojsk lądowych. Portal Defence Express ocenia, że w związku z ubytkami rosyjskiej floty samolotów szturmowych Su-25 nowa wersja Jak-a może stopniowo przejmować część ich zadań. Atutem konstrukcji ma być możliwość operowania z lotnisk polowych, w tym z pasów o ograniczonej infrastrukturze.
Rosja liczy również na zainteresowanie klientów zagranicznych. Nowa wersja ma być oferowana obecnym użytkownikom Jaków-130, wśród których znajdują się między innymi Algieria, Białoruś, Iran oraz Birma. Według rosyjskich szacunków potencjalny eksport może objąć około 40 samolotów, głównie do państw Azji i Afryki.
Na rynku międzynarodowym Jak-130M będzie konkurował przede wszystkim z południowokoreańskim KAI FA-50 oraz włoskim Leonardo M-346FA. Co ciekawe, włoski M-346 i rosyjski Jak-130 wywodzą się z tego samego programu konstrukcyjnego realizowanego jeszcze w latach 90., zanim współpraca obu producentów została zakończona, a projekty zaczęły rozwijać się niezależnie.
Pierwszy lot nie oznacza jeszcze zakończenia programu rozwojowego. Przed producentem pozostaje kilkuletni etap prób w locie i certyfikacji wojskowej, który ma potwierdzić skuteczność nowych systemów oraz rzeczywiste możliwości bojowe zmodernizowanego samolotu.
Źródło informacji: Rostec, Zjednoczona Korporacja Lotnicza (OAK), The Aviationist, Army Recognition, Defence Express / redag. Aviation24.pl





