fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

Zaginiony B777 MH370 wciąż poszukiwany
Zaginiony B777 MH370 wciąż poszukiwany - Foto: Wikimedia Common / Public Domain

Rząd Malezji oficjalnie zatwierdził przedłużenie o kolejne 12 miesięcy umowy z firmą Ocean Infinity na poszukiwanie wraku zaginionego lotu Malaysia Airlines MH370. Nowe porozumienie będzie obowiązywać od 1 lipca 2026 do 30 czerwca 2027 roku i ma umożliwić zakończenie przeszukiwania ostatniego wytypowanego obszaru dna Oceanu Indyjskiego.

Dla rodzin 239 osób znajdujących się na pokładzie Boeinga 777 jest to kolejna nadzieja na rozwiązanie jednej z największych zagadek w historii lotnictwa cywilnego.

Minister transportu Malezji Anthony Loke Siew Fook poinformował, że rząd zgodził się na przedłużenie współpracy z firmą Ocean Infinity. Zachowane zostaną dotychczasowe warunki finansowe, co oznacza, że przedsiębiorstwo otrzyma wynagrodzenie wyłącznie w przypadku odnalezienia głównego wraku samolotu lub jego rejestratorów pokładowych. Jeżeli misja zakończy się niepowodzeniem, Malezja nie zapłaci ani dolara.

Wynagrodzenie dla Ocean Infinity wynosi 70 mln dolarów i obowiązuje zasada „no find, no fee”, czyli „nie znajdziesz – nie otrzymasz zapłaty”. Taki model współpracy był już wcześniej stosowany podczas poprzednich misji prowadzonych przez tę firmę.

Nowy kontrakt obejmuje przeszukanie pozostałego sektora dna południowego Oceanu Indyjskiego o powierzchni 7428,54 km². Jest to druga część obszaru liczącego około 15 tys. km², wyznaczonego na podstawie najnowszych analiz sygnałów satelitarnych, modeli dryfu szczątków oraz ponownego przeanalizowania danych dotyczących ostatnich godzin lotu.

Pierwsza część tej strefy została już sprawdzona podczas misji prowadzonej od marca 2025 do stycznia 2026 roku. Mimo wykorzystania nowoczesnych autonomicznych pojazdów podwodnych, sonarów wysokiej rozdzielczości oraz zaawansowanych systemów mapowania dna oceanu nie udało się odnaleźć wraku.

Powrót statków Ocean Infinity na południowy Ocean Indyjski planowany jest pomiędzy listopadem 2026 a kwietniem 2027 roku. To okres najbardziej sprzyjających warunków pogodowych na tym akwenie, pozwalający na prowadzenie precyzyjnych badań sonarowych. Wcześniej jednostki realizują inne kontrakty komercyjne.

Historia lotu MH370 rozpoczęła się 8 marca 2014 roku. Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines wystartował z Kuala Lumpur do Pekinu z 239 osobami na pokładzie – 227 pasażerami oraz 12 członkami załogi. Maszyna miała pokonać trasę liczącą około 4400 kilometrów.

O godzinie 01:19 czasu lokalnego załoga przekazała kontrolerom ostatnią wiadomość: „Good night Malaysian Three Seven Zero”. Niespełna dwie minuty później transponder samolotu przestał nadawać sygnał, a kontakt radiowy został utracony. Początkowo nic nie wskazywało, że wydarzyło się coś nadzwyczajnego.

Dopiero analiza zapisów wojskowych radarów wykazała, że Boeing wykonał nieoczekiwany zwrot na zachód, przeleciał nad Półwyspem Malajskim i skierował się nad Cieśninę Malakka. Następnie zniknął z zasięgu radarów.

Przełom nastąpił kilka dni później dzięki analizie danych satelitarnych brytyjskiej firmy Inmarsat. Choć samolot nie przekazywał już swojej pozycji, pokładowy terminal satelitarny nadal automatycznie wymieniał krótkie sygnały techniczne z satelitą. Na podstawie czasu ich przesyłania oraz efektu Dopplera eksperci odtworzyli prawdopodobną trasę lotu.

Z analiz wynikało, że Boeing przez około siedem godzin leciał na południe nad Oceanem Indyjskim, aż do wyczerpania paliwa. Wszystko wskazywało na to, że zakończył lot w jednym z najbardziej odległych i najtrudniej dostępnych miejsc na świecie.

Rozpoczęta po zaginięciu akcja poszukiwawcza szybko stała się największą operacją tego typu w historii lotnictwa cywilnego. Początkowo statki i samoloty przeszukiwały Morze Południowochińskie, gdzie spodziewano się odnaleźć wrak. Dopiero później działania przeniesiono na południowy Ocean Indyjski.

W latach 2014–2017 pod kierownictwem Australijskiego Biura Bezpieczeństwa Transportu przeszukano około 120 tys. km² dna oceanu. Do badań wykorzystano specjalistyczne sonary, zdalnie sterowane roboty oraz autonomiczne pojazdy podwodne zdolne do pracy na głębokości przekraczającej 6000 metrów. Mimo ogromnego wysiłku wraku nie odnaleziono.

W 2018 roku Malezja podpisała pierwszą umowę z Ocean Infinity. Firma przeszukała ponad 112 tys. km² dna oceanu, również bez powodzenia. Po zakończeniu misji przez kilka lat analizowano nowe dane satelitarne i modele dryfu szczątków, co doprowadziło do wyznaczenia nowej, znacznie mniejszej strefy poszukiwań.

Choć główny wrak wciąż pozostaje nieodnaleziony, morze stopniowo oddawało fragmenty samolotu. Najważniejszym znaleziskiem był flaperon odnaleziony w lipcu 2015 roku na francuskiej wyspie Reunion. Badania potwierdziły, że pochodził z zaginionego Boeinga 777.

W kolejnych latach odnajdywano następne elementy konstrukcji na wybrzeżach Mozambiku, Mauritiusa, Madagaskaru, Tanzanii oraz Republiki Południowej Afryki. Część z nich została oficjalnie zidentyfikowana jako fragmenty MH370. Ich lokalizacja potwierdziła, że samolot zakończył lot w południowej części Oceanu Indyjskiego.

Mimo ponad dekady badań nadal nie wiadomo, dlaczego Boeing zmienił kurs ani co wydarzyło się na pokładzie. Śledczy analizowali wiele hipotez – od awarii technicznej, przez pożar i dekompresję, po celowe działania człowieka. Żadna z nich nie została jednak jednoznacznie potwierdzona.

Odnalezienie wraku oraz rejestratorów parametrów lotu i rozmów w kokpicie mogłoby ostatecznie wyjaśnić przebieg wydarzeń i zakończyć jedną z największych zagadek współczesnego lotnictwa.

Przedłużenie umowy do czerwca 2027 roku może być ostatnią próbą odnalezienia MH370 w miejscu wskazywanym obecnie przez ekspertów jako najbardziej prawdopodobne. Dla rodzin 239 ofiar oznacza to kolejną nadzieję, że po ponad dwunastu latach wreszcie poznają odpowiedź na pytanie, co naprawdę wydarzyło się podczas lotu z Kuala Lumpur do Pekinu.

Źródło informacji: ABC News, The Star / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje