fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

Silnik odrzutowy do napędu zestawu motoparalotniowego
Silnik odrzutowy do napędu zestawu motoparalotniowego - Foto: mater. prasow. Jet Para Hawks

Większość współczesnych motoparalotni wykorzystuje klasyczny silnik tłokowy napędzający duże śmigło. Takie rozwiązanie jest stosunkowo tanie, ekonomiczne i pozwala latać nawet przez kilka godzin. Ma jednak swoje ograniczenia. Duże śmigło wymaga zachowania szczególnej ostrożności podczas startu i lądowania, generuje moment obrotowy oraz zajmuje sporo miejsca za plecami pilota.

Brytyjska firma Jet Para Hawks postanowiła podejść do tematu zupełnie inaczej. Zamiast śmigła opracowała napęd wykorzystujący miniaturowe silniki turboodrzutowe. Początkowo powstawały wersje jednosilnikowe, jednak obecnie producent oferuje także znacznie bardziej zaawansowane modele dwusilnikowe, które zapewniają większy ciąg, lepsze wyważenie oraz wyższy poziom bezpieczeństwa.

Cały projekt powstał pod kierownictwem inżyniera Allana Hewitta, który od wielu lat współpracuje z przemysłem filmowym i zespołami wykonującymi widowiskowe pokazy lotnicze. Efektem jego pracy jest niezwykle kompaktowy napęd ważący zaledwie około 18 kilogramów, który eliminuje konieczność stosowania dużego wirującego śmigła.

Brak śmigła to nie tylko efektowny wygląd. Konstrukcja praktycznie eliminuje moment obrotowy charakterystyczny dla klasycznych paramotorów, poprawia stabilność podczas startu oraz zwiększa bezpieczeństwo pilota. Dodatkowo cały zestaw jest znacznie bardziej zwarty, co pozwala wykonywać bardzo widowiskowe pokazy lotnicze.

Największą sensacją jest jednak fakt, że Jet Para Hawks prowadzi komercyjną sprzedaż swoich zestawów. Według oficjalnego cennika producent oferuje obecnie cztery podstawowe konfiguracje.

Najtańszy model Olympus z pojedynczą turbiną kosztuje 12 000 funtów brytyjskich plus VAT. Mocniejsza wersja Titan została wyceniona na 17 000 funtów.

Znacznie większym zainteresowaniem cieszą się jednak zestawy dwusilnikowe. Model Twin Olympus kosztuje 21 000 funtów, natomiast najbardziej zaawansowany Twin Titan wyceniono na 30 000 funtów brytyjskich przed opodatkowaniem.

To jednak nie koniec wydatków.

Napęd jest tylko jednym z elementów całego zestawu. Aby wzbić się w powietrze, potrzebna jest jeszcze profesjonalna czasza paralotniowa przeznaczona do lotów z takim napędem. W zależności od producenta i klasy skrzydła jej cena wynosi od około 3 do 5 tysięcy euro. Do tego dochodzi uprząż, spadochron zapasowy, kask z systemem łączności, wariometr oraz pozostałe wyposażenie pilota.

Łączny koszt kompletnego zestawu z topową wersją dwusilnikową można oszacować na około 35–45 tysięcy funtów, czyli mniej więcej 180–230 tysięcy złotych.

Oczywiście odrzutowa motoparalotnia nie zastąpi klasycznego samolotu ani śmigłowca. Jej możliwości są znacznie skromniejsze. Producent podaje, że w zależności od konfiguracji oraz ilości paliwa lot trwa zwykle od około 20 do 35 minut. Prędkość przelotowa wynosi około 80–100 km/h, natomiast maksymalna może przekraczać 120 km/h. Oznacza to zasięg rzędu 30–60 kilometrów, zależnie od warunków pogodowych i masy pilota.

Największym ograniczeniem pozostaje spalanie. Miniaturowe turbiny odrzutowe zużywają znacznie więcej paliwa niż klasyczne silniki tłokowe stosowane w motoparalotniach. Zamiast benzyny wykorzystują naftę lotniczą, co znacząco skraca czas lotu.

Mimo to projekt wzbudza ogromne zainteresowanie na całym świecie. Zespół Jet Para Hawks wykonuje już oficjalne pokazy lotnicze między innymi na Filipinach oraz w Katarze, a sama technologia rozwijana jest również z myślą o przemyśle filmowym. Według informacji publikowanych przez branżowe media lotnicze twórcy projektu współpracują przy przygotowaniu rozwiązań, które mają zostać wykorzystane podczas przyszłych produkcji filmowych z udziałem Toma Cruise'a, słynącego z samodzielnego wykonywania niezwykle wymagających scen kaskaderskich.

Ogromną popularność odrzutowych paralotni przyniosły również media społecznościowe. Filmy publikowane przez Shannon Walsh pokazują loty o wschodzie słońca, efektowne przeloty nad plażami oraz dynamiczne manewry, które bardziej przypominają sceny z filmów o Iron Manie niż tradycyjne paralotniarstwo. Tutaj poniżej film naziemnych testów napędu.

Choć odrzutowa motoparalotnia nadal pozostaje sprzętem dla pasjonatów dysponujących odpowiednim doświadczeniem i zasobnym portfelem, jeszcze kilka lat temu podobne konstrukcje wydawały się jedynie futurystyczną wizją. Dziś można je zamówić jak każdy inny sprzęt lotniczy, a wszystko wskazuje na to, że wraz z rozwojem lekkich turbin i nowych materiałów kompozytowych podobnych projektów będzie pojawiać się coraz więcej.

Źródło informacji: Jet Para Hawks, FlyOzone, materiały producenta, Shannon Walsh / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje