fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

Samolot transportowy Windrunner
Samolot transportowy Windrunner - Wizualizacja / Radia

Amerykańska firma Radia rozwija projekt, który może całkowicie zmienić sposób transportowania największych ładunków lotniczych. WindRunner ma być największym samolotem transportowym w historii pod względem objętości ładowni. Choć maszyna nie została jeszcze zamówiona przez żadnego klienta, projekt wzbudza coraz większe zainteresowanie przemysłu lotniczego i amerykańskiego wojska. Jeżeli zwiększyłoby się zainteresowanie, pierwszy lot mógłby się odbyć już około 2030 roku.

WindRunner nie jest klasycznym programem wojskowym ani inicjatywą Pentagonu. Za projekt odpowiada prywatny startup Radia z siedzibą w stanie Kolorado, założony przez przedsiębiorcę i inżyniera Marka Lundstroma.

Początkowo samolot nie miał służyć wojsku. Powstał z myślą o energetyce wiatrowej.

Największym problemem rozwijających się farm wiatrowych stał się transport ogromnych łopat turbin nowej generacji. Współczesne łopaty osiągają długość przekraczającą 100 metrów, a ich przewóz drogami publicznymi wymaga przebudowy skrzyżowań, rond oraz mostów. W wielu przypadkach jest wręcz niemożliwy.

Radia zaproponowała rozwiązanie polegające na przewożeniu całych elementów drogą lotniczą bezpośrednio w pobliże miejsca budowy farmy wiatrowej. Z czasem firma dostrzegła jednak znacznie większy potencjał.

Po zakończeniu produkcji amerykańskich C-17 Globemaster III oraz starzejącej się flocie C-5 Galaxy na rynku pojawiła się wyraźna luka w segmencie transportu ponadgabarytowego. Dodatkowo wojna w Ukrainie i zniszczenie jedynego latającego Antonowa An-225 Mrija pokazały, jak bardzo świat potrzebuje nowej klasy ogromnych samolotów transportowych.

Wizualizacja Windrunner-a
Wizualizacja Windrunner-a / Źródło: Radia

To właśnie wtedy rozpoczęto rozwój wojskowej wersji WindRunner. Największym wyróżnikiem projektu jest ogromna przestrzeń ładunkowa.

Według producenta samolot będzie miał:

długość około 109 metrów,
rozpiętość skrzydeł około 80 metrów,
objętość ładowni około 6800 metrów sześciennych,
maksymalną masę przewożonego ładunku wynoszącą około 72,5 tony.

Choć pod względem masy przewożonego ładunku WindRunner nie przewyższy amerykańskiego C-5 Galaxy, jego przewaga będzie wynikać z ogromnej objętości kadłuba.

Producent podaje, że przestrzeń transportowa będzie około siedmiokrotnie większa niż w C-5 Galaxy, dwanaście razy większa niż w C-17 Globemaster III oraz nawet dwadzieścia razy większa niż w Airbusie A400M.

Tak duża przestrzeń pozwoli przewozić sprzęt, którego obecnie praktycznie nie da się transportować drogą lotniczą bez kosztownego demontażu.

W materiałach promocyjnych Radia wymienia między innymi:

śmigłowce CH-47 Chinook,
samoloty pionowego startu V-22 Osprey,
myśliwce,
bezzałogowe statki powietrzne,
radary dalekiego zasięgu,
mobilne systemy rakietowe,
szpitale polowe,
elementy satelitarnych systemów łączności.

Przekrój Windrunner-a
Przekrój Windrunner-a z pokazaną szacowaną ilością śmigłowców CH-47 Chinooke, które mógłby przewieźć na swoim pokładzie / Źródło: Radia

Jednym z najciekawszych założeń projektu jest możliwość przewożenia całych systemów bojowych bez konieczności ich rozbierania. Drugą dużą zaletą ma być zdolność operowania z nieutwardzonych pasów startowych.

Według producenta WindRunner będzie mógł startować i lądować z pasa gruntowego o długości około 1800 metrów przy maksymalnym obciążeniu. Oznacza to możliwość dostarczania dużych ładunków do odległych baz wojskowych lub rejonów objętych katastrofami naturalnymi bez konieczności korzystania z dużych lotnisk.

To właśnie ten element najbardziej zainteresował amerykańskie wojsko. W ostatnich miesiącach Radia rozpoczęła współpracę z Dowództwem Transportowym Stanów Zjednoczonych (USTRANSCOM), które analizuje potencjalne zastosowanie maszyny w przyszłych operacjach logistycznych.

Nie oznacza to jednak podpisania kontraktu ani rozpoczęcia zakupów. Obecnie Pentagon nie zamówił ani jednego egzemplarza WindRunnera. Projekt pozostaje inicjatywą prywatną, która dopiero ubiega się o zainteresowanie potencjalnych klientów wojskowych i cywilnych.

Za jego wiarygodnością przemawia jednak rosnące grono partnerów przemysłowych. Do programu dołączyły między innymi Leonardo, Aernnova, Aciturri, Akaer oraz Astronautics Corporation of America. Firmy te mają odpowiadać za projektowanie i produkcję wybranych elementów konstrukcji.

Projekt wspierają również byli dowódcy amerykańskich sił powietrznych. Na stronie producenta można znaleźć wypowiedź generała Mike'a Minihana, byłego dowódcy Air Mobility Command. – Liczy się każdy centymetr, a WindRunner daje nam ich tysiące więcej – podkreślił emerytowany generał.

Ciekawostką jest również sposób prowadzenia programu. Radia zapowiada, że nie zamierza budować klasycznego demonstratora technologii ani prototypu w zmniejszonej skali. Firma chce od razu skonstruować pełnowymiarowy egzemplarz wykorzystujący sprawdzone rozwiązania i certyfikowane podzespoły dostępne na rynku.

Jeżeli harmonogram zostanie dotrzymany, pierwszy lot demonstratora planowany jest pod koniec obecnej dekady, a wejście samolotu do eksploatacji mogłoby nastąpić po 2030 roku.

Na razie pozostaje to jednak ambitnym planem producenta. Do rozpoczęcia produkcji seryjnej potrzebne będzie pozyskanie pierwszych klientów oraz finansowania programu.

Mimo to WindRunner już dziś należy do najbardziej interesujących projektów lotniczych ostatnich lat. Jeżeli zostanie zrealizowany, może stać się największym samolotem transportowym, jaki kiedykolwiek zbudowano pod względem objętości przewożonego ładunku.

Źródło informacji: Radia, Royal Aeronautical Society, AeroTime, Aerospace Global News / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje