Dwie osoby zginęły, a jedna została ranna w katastrofie śmigłowca Robinson R66, do której doszło wieczorem 29 maja w pobliżu Dawsonville w amerykańskim stanie Georgia. Na pokładzie znajdowali się nowożeńcy wracający z przyjęcia weselnego do Atlanty oraz pilot maszyny. Wypadek wydarzył się w trudnych warunkach pogodowych, a okoliczności tragedii badają federalne służby lotnicze.
Rozbity śmigłowiec był maszyną Robinson R66 Turbine o znakach rejestracyjnych N4488H, wyprodukowaną w 2012 roku. Lot miał charakter prywatnego przewozu pasażerskiego. Celem podróży był przelot z miejsca organizacji wesela w Dawsonville do lotniska Atlanta-DeKalb Peachtree.
Według wstępnych ustaleń śmigłowiec wystartował późnym wieczorem i skierował się na południe. Maszyna leciała na niewielkiej wysokości nad gęsto zalesionym i pagórkowatym terenem. Wkrótce później kontakt z nią został utracony.
Śmigłowiec spadł w lesie niedaleko Dawsonville. W wyniku katastrofy śmierć poniósł pilot Nikhil Nargundkar oraz 25-letni pan młody Dave Fiji. Panna młoda przeżyła katastrofę i trafiła do szpitala z obrażeniami.
Według amerykańskich mediów pan młody był zawodowym pilotem lotniczym i pracował jako pierwszy oficer w regionalnych liniach lotniczych współpracujących z Delta Air Lines. Jak relacjonowali świadkowie, jeszcze przed startem miał wyrażać obawy związane z bardzo słabą widocznością oraz pogarszającą się pogodą.
NEW: A Delta Air Lines regional pilot has been killed on his wedding day after the helicopter taking him and his wife to their honeymoon crashed in bad weather.
— Breaking Aviation News & Videos (@aviationbrk) June 1, 2026
Dave Fiji, 25, was tragically killed on his wedding day after the Robinson R66 carrying the groom and his wife, Jesni,… pic.twitter.com/vzlLk5P4Vi
W czasie zdarzenia w regionie występowały opady deszczu, lokalne burze oraz mgła. Dane meteorologiczne z pobliskich lotnisk wskazywały na ograniczoną widzialność i trudne warunki do wykonywania lotów z widocznością ziemi.
Amerykańskie media informują również o wyjątkowo trudnej akcji ratunkowej. Wrak znajdował się w gęstym lesie, a ratownicy potrzebowali kilku godzin, aby dotrzeć na miejsce katastrofy. Ze względu na ukształtowanie terenu i gęstą roślinność konieczne było torowanie drogi do wraku przy użyciu specjalistycznego sprzętu.
Według relacji rodziny stan zdrowia panny młodej okazał się znacznie lepszy niż początkowo przypuszczano. Kobieta doznała licznych potłuczeń i obrażeń, jednak przeżyła katastrofę bez poważnych złamań.
Dochodzenie prowadzi obecnie amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) przy współpracy z Federalną Administracją Lotnictwa (FAA). Śledczy analizują między innymi warunki pogodowe, przebieg lotu oraz decyzje podjęte przed startem.
Na obecnym etapie nie wskazano oficjalnej przyczyny katastrofy. Eksperci zwracają jednak uwagę, że loty śmigłowców w warunkach ograniczonej widzialności należą do najbardziej wymagających operacji lotniczych i od lat stanowią jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków w lotnictwie ogólnym.
Katastrofa odbiła się szerokim echem nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Informowały o niej również media w Indiach, ponieważ rodzina zmarłego pana młodego ma korzenie w stanie Kerala. W sieci pojawiły się setki wyrazów współczucia dla rodzin ofiar i osób poszkodowanych w tragedii.
Źródło informacji: Aviation Safety, NTSB, Atlanta News First, ABC7 Chicago / redag. Aviation24.pl





