InPost rozszerzył możliwość wysyłania paczek z siedmiu krajów Europy do Polski i jednocześnie promuje usługę jako alternatywę dla części bagażu przewożonego samolotami. Firma wprowadziła nawet specjalną walizkę dopasowaną do skrytek Paczkomatów.
Podobne rozwiązania funkcjonują już jednak od lat w wielu krajach świata, dlatego warto sprawdzić, czym nowa oferta różni się od konkurencji i czy rzeczywiście pozwala zaoszczędzić na podróżach lotniczych.
Największą nowością nie jest sama możliwość wysyłki paczek z zagranicy. Takie usługi od wielu lat oferują międzynarodowi przewoźnicy kurierscy oraz firmy specjalizujące się w transporcie bagażu. Nowością jest natomiast połączenie przewozu walizek z rozbudowaną siecią automatów paczkowych działających w kilku krajach Europy.
InPost promuje specjalną walizkę Parcel Suitcase, która została zaprojektowana tak, aby mieściła się w skrytce Paczkomatu gabarytu C. Walizka ma wymiary około 35 × 37 × 59 cm, wykonano ją z polikarbonu, wyposażono w odpinane kółka i zamek szyfrowy. Jej cena wynosi 320 zł. Teoretycznie jej koszt może się już zwrócić po kilku lotach za granicę.
Pomysł jest prosty. Podróżny może wysłać część rzeczy do Polski zamiast zabierać je na pokład samolotu. Firma otwarcie wskazuje, że rozwiązanie może stanowić alternatywę dla kosztownych opłat za dodatkowy bagaż w tanich liniach lotniczych.
InPost właśnie redefiniuje europejskie podróże!
— Rafał Brzoska (@RBrzoska) May 27, 2026
Prezentujemy @InPostPL Parcel Suitcase -to walizka z polikarbonu idealnie wypełniająca gabaryt C w Paczkomacie. Odpinane kółka, zamek szyfrowy, nadanie i odbiór w 8 krajach 🇵🇱🇫🇷🇮🇹🇪🇸🇵🇹🇳🇱🇧🇪🇱🇺 (wkrótce 🇬🇧!)
Koniec z kolejkami i… pic.twitter.com/zIIoCnGlvi
W praktyce usługa nie zastępuje jednak klasycznego bagażu podręcznego. Walizka nie dobrze na miejsce w tym czasie co pasażer. Przesyłka dotrze dopiero po kilku dniach od nadania. Według InPost czas dostawy do Polski wynosi około trzech dni roboczych z Francji, Belgii, Holandii i Luksemburga, cztery dni z Hiszpanii i Portugalii oraz pięć dni z Włoch. Jednak jeżeli odpowiednio zaplanujemy czas dostawy, aby pokrywał się z naszym przylotem za granicę i potem wracając do kraju odeślemy rzeczy, których nie będziemy potrzebować od razu na miejscu ... to ma to jak najbardziej sens.
Kluczową kwestią pozostaje cena. InPost podaje przykładowe stawki dla dużych przesyłek międzynarodowych. Wysyłka gabarytu C do Włoch kosztowała wcześniej około 54,99 zł, a mniejsze przesyłki zaczynały się od około 28,99 zł. Ostateczna cena zależy od kierunku i wielkości przesyłki. I tutaj uwaga: w niektórych krajach przesyłka powrotna do Polski może kosztować więcej niż z Polski. Np. jest tak w przypadku Portugalii, gdzie koszt wysyłki z Polski to około 55 zł, ale gdy będziemy chcieli taką samą wysyłkę zrobić z Portugalii, to już musimy zapłacić około 125 zł (mówimy o przesyłce 25 kg).
W przypadku powrotu z wakacji koszt może okazać się konkurencyjny wobec opłat pobieranych przez linie lotnicze. Dodatkowy bagaż kabinowy w tanich liniach często kosztuje od kilkudziesięciu do ponad 100 zł za odcinek. Bagaż rejestrowany na trasach europejskich może kosztować od około 100 do nawet ponad 300 zł w zależności od przewoźnika, terminu zakupu i sezonu.
Podobne rozwiązania istnieją od wielu lat poza Polską. W Stanach Zjednoczonych działają firmy wyspecjalizowane wyłącznie w przewozie walizek między domami, hotelami i lotniskami. Koszt transportu jednej walizki na trasach krajowych często wynosi od około 40 do ponad 100 dolarów, a czas dostawy najczęściej od jednego do pięciu dni roboczych. W Europie podobne usługi oferują między innymi globalni operatorzy kurierscy, którzy przewożą walizki jako standardowe przesyłki kurierskie.
Pod względem czasu dostawy InPost nie wyróżnia się znacząco na tle rynku. Standardowe usługi kurierskie DHL, UPS czy FedEx w Europie również zwykle potrzebują od dwóch do pięciu dni roboczych na dostarczenie przesyłki międzynarodowej. Różnica polega przede wszystkim na sposobie nadania i odbioru, ponieważ InPost wykorzystuje automaty paczkowe zamiast odbioru kurierskiego pod wskazanym adresem.
Największą zaletą rozwiązania może okazać się wygoda. Podróżny nie musi szukać lokalnego operatora pocztowego ani organizować odbioru przez kuriera. Z drugiej strony usługa sprawdzi się głównie wtedy, gdy zawartość walizki nie jest potrzebna od razu po przylocie.
Dlatego nowa oferta InPost nie stanowi do końca rewolucji w transporcie bagażu. Jest raczej próbą przeniesienia znanej od lat usługi przewozu walizek do świata automatów paczkowych. To właśnie wykorzystanie sieci Paczkomatów może być elementem, który wyróżni polskiego operatora na tle części konkurencji działającej w Europie.
Źródło informacji: InPost, TVP World, DlaHandlu.pl / redag. Aviation24.pl





