fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

Odnalezienie szczątków samolotu Airbus 330-220 Air France w 2009 roku
Odnalezienie szczątków samolotu Airbus 330-220 Air France w 2009 roku / Foto: Marinha do Brasil, CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons

Sąd apelacyjny w Paryżu uznał linie Air France oraz koncern Airbus za winne nieumyślnego spowodowania śmierci 228 osób w katastrofie lotu AF447 z 2009 roku.

Wyrok ogłoszony 21 maja 2026 roku uchyla wcześniejsze uniewinnienie obu firm wydane przez sąd pierwszej instancji w 2023 roku i stanowi jeden z najważniejszych momentów w trwającej od lat batalii prawnej dotyczącej jednej z największych tragedii lotniczych XXI wieku.

Francuski sąd uznał obie firmy za „wyłącznie i całkowicie odpowiedzialne” za katastrofę Airbusa A330 lecącego z Rio de Janeiro do Paryża.

Na Air France oraz Airbusa nałożono maksymalną przewidzianą przez francuskie prawo grzywnę w wysokości 225 tysięcy euro dla każdej ze stron.

Choć kara finansowa ma głównie symboliczny charakter dla tak dużych koncernów, wyrok ma ogromne znaczenie dla rodzin ofiar.

Katastrofa lotu AF447 wydarzyła się w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2009 roku nad Atlantykiem. Na pokładzie znajdowało się 228 osób pochodzących z 33 krajów, w tym także dwóch obywateli Polski.

Airbus A330 zniknął z radarów podczas lotu nad Oceanem Atlantyckim. Przez długi czas nie było wiadomo, co dokładnie doprowadziło do tragedii.

Wrak samolotu oraz rejestratory lotu odnaleziono dopiero w 2011 roku na głębokości niemal 4000 metrów.

Analiza zapisów czarnych skrzynek wykazała, że bezpośrednią przyczyną katastrofy było przeciągnięcie maszyny po utracie prawidłowych wskazań prędkości.

Do problemów doszło po oblodzeniu rurek Pitota, czyli czujników odpowiedzialnych za pomiar prędkości samolotu. Piloci otrzymywali sprzeczne dane dotyczące parametrów lotu, co doprowadziło do dezorientacji załogi i błędnych reakcji sterowania.

Według sądu Airbus zlekceważył wcześniej znane problemy związane z awariami czujników Pitota i nie ostrzegł odpowiednio przewoźników o ryzyku ich oblodzenia na dużych wysokościach.

Sąd uznał również, że Air France nie zapewniły pilotom odpowiedniego szkolenia dotyczącego procedur postępowania w przypadku utraty danych o prędkości podczas lotu przelotowego.

W uzasadnieniu podkreślono istnienie bezpośredniego związku pomiędzy zaniedbaniami obu firm a katastrofą. Sprawa ciągnęła się przez niemal 17 lat z powodu bardzo skomplikowanych analiz technicznych i prawnych.

W 2019 roku śledztwo zostało nawet początkowo umorzone, jednak rodziny ofiar doprowadziły do wznowienia postępowania. Co istotne, podczas procesu apelacyjnego stanowisko zmieniła również francuska prokuratura, która wcześniej domagała się uniewinnienia obu firm.

Ostatecznie śledczy poparli rodziny ofiar, określając działania Air France i Airbusa jako „niedopuszczalne”.

Zarówno Airbus, jak i Air France zapowiedziały już skierowanie sprawy do Sądu Kasacyjnego, czyli najwyższej instancji sądowej we Francji.

Katastrofa lotu AF447 doprowadziła po 2009 roku do wielu zmian w światowym lotnictwie. Wprowadzono między innymi nowe standardy szkolenia pilotów dotyczące przeciągnięcia samolotu na dużych wysokościach oraz zmodyfikowano procedury związane z awariami czujników prędkości.

W wielu samolotach wymieniono również wadliwe modele rurek Pitota.

Źródło informacji: DW.com, Euronews / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje