fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

USAF reaktywowały bombowiec B-1B z pustyni w Arizonie
USAF reaktywowały bombowiec B-1B z pustyni w Arizonie - Foto: USAF / Courtney Landsberger

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych przywróciły do służby bombowiec B-1B Lancer, który przez kilka lat znajdował się w słynnej amerykańskiej „przechowalni samolotów” w Arizonie.

Maszyna opuściła bazę Tinker Air Force Base 22 kwietnia 2026 roku po niemal dwóch latach intensywnych prac remontowych i regeneracyjnych.

Samolot wcześniej przechowywano w 309. Grupie Obsługi i Regeneracji Lotnictwa w bazie lotniczej Davis-Monthan. To największe na świecie miejsce składowania wycofanych statków powietrznych, potocznie nazywane „boneyard”.

Program przywrócenia maszyny do służby obejmował szeroki zakres napraw konstrukcyjnych oraz wymianę ponad 500 elementów. W prace zaangażowano ponad 200 żołnierzy i pracowników cywilnych z 567. Eskadry Obsługi Samolotów.

Po zakończeniu remontu bombowiec przeszedł serię lotów wykonywanych przez specjalną 10. Eskadrę do Testowania w Locie. Sprawdzano działanie systemów pokładowych oraz osiągi samolotu.

Dopiero po uzyskaniu pełnej gotowości operacyjnej maszyna trafiła do końcowego etapu regeneracji, czyli malowania i przygotowania do powrotu do jednostki bojowej.

Bombowiec wrócił już do bazy lotniczej Dyess, gdzie ponownie dołączył do aktywnej floty.

Program pokazuje, że USAF nadal inwestują w utrzymanie starszych platform bojowych, mimo równoległego rozwoju nowych bombowców strategicznych.

B-1B Lancer pozostaje jednym z najważniejszych amerykańskich bombowców dalekiego zasięgu. Maszyna może wykonywać misje konwencjonalne z dużym ładunkiem uzbrojenia oraz wysoką prędkością lotu.

Przywrócenie bombowca ze składowiska do pełnej gotowości bojowej jest bardzo rzadkim i skomplikowanym procesem wymagającym ogromnych zasobów technicznych oraz logistycznych.

Źródło informacji: U.S. Air Force / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje