Stany Zjednoczone kontynuują intensywną kampanię powietrzną przeciwko Iranowi w ramach operacji Epic Fury. Według Pentagonu w ciągu ostatnich dni amerykańskie lotnictwo przeprowadziło liczne naloty na cele wojskowe, w tym wyrzutnie rakiet balistycznych oraz infrastrukturę produkcji pocisków. Dowództwo operacji podkreśla, że Stany Zjednoczone dysponują wystarczającymi zapasami uzbrojenia, aby kontynuować działania tak długo, jak będzie to konieczne.
Sekretarz wojny Stanów Zjednoczonych Pete Hegseth podczas konferencji prasowej w siedzibie Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych w Tampie na Florydzie zapewnił, że operacja jest prowadzona z pełną determinacją.
„Iran liczy na to, że nie będziemy w stanie utrzymać tempa tej operacji. To bardzo poważny błąd ze strony irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej” – powiedział Hegseth.
Według sekretarza wojny Stany Zjednoczone dysponują zarówno wolą polityczną, jak i wystarczającymi zasobami militarnymi, aby prowadzić operację przez dłuższy czas.
„Nasze zapasy broni defensywnej i ofensywnej pozwalają utrzymać tę kampanię tak długo, jak będzie to konieczne. Nasze zdolności dopiero zaczynają być wykorzystywane, a przewaga militarna Stanów Zjednoczonych w regionie rośnie” – dodał.
Bombowce B-2 uderzają w cele w Iranie
Dowódca Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych admirał Brad Cooper poinformował, że w ciągu ostatnich 72 godzin amerykańskie bombowce strategiczne przeprowadziły szeroko zakrojoną kampanię nalotów.
Samoloty uderzyły w blisko 200 celów na terytorium Iranu, w tym w obiekty zlokalizowane w pobliżu stolicy kraju – Teheranu.
Według admirała w trakcie jednej z operacji bombowce stealth B-2 Spirit zrzuciły dziesiątki bomb penetrujących o masie 2000 funtów. Uzbrojenie zostało użyte do zniszczenia głęboko ukrytych wyrzutni rakiet balistycznych.
„Zaledwie godzinę przed rozpoczęciem dzisiejszej konferencji nasze bombowce B-2 zrzuciły dziesiątki bomb penetrujących o masie 2000 funtów na głęboko ukryte wyrzutnie rakiet balistycznych Iranu” – powiedział Cooper.
Wśród zniszczonych celów znalazł się również obiekt odpowiedzialny za koordynację działań kosmicznych i rakietowych Iranu, który według amerykańskich dowódców odpowiadał za planowanie części operacji wojskowych.
Spadek zdolności bojowych Iranu
Pentagon twierdzi, że skuteczność nalotów znacząco ograniczyła zdolności militarne Iranu. Według danych przekazanych przez Dowództwo Centralne liczba irańskich ataków rakietami balistycznymi spadła o około 90 procent w porównaniu z pierwszym dniem konfliktu.
Podobny spadek odnotowano w przypadku ataków z wykorzystaniem dronów, których liczba zmniejszyła się o około 83 procent.
Jednocześnie amerykańskie i izraelskie siły powietrzne prowadzą intensywne działania przeciwko irańskiej obronie przeciwlotniczej.
„Wspólne siły Stanów Zjednoczonych i Izraela systematycznie niszczą systemy obrony powietrznej Iranu i nadal poszukują kolejnych celów” – powiedział Cooper.
Ataki także na morzu
Operacja Epic Fury obejmuje również działania na morzu. Według amerykańskich dowódców liczba zatopionych okrętów irańskiej marynarki wojennej przekroczyła już 30 jednostek.
W ostatnich godzinach amerykańskie siły uderzyły także w duży okręt przeznaczony do operacji dronów, którego rozmiary porównano do lotniskowca z czasów II wojny światowej.
Admirał Cooper poinformował, że jednostka została trafiona i stanęła w ogniu.
Cel operacji: zniszczenie programu rakietowego
Dowództwo operacji podkreśla, że celem kampanii nie jest wyłącznie niszczenie istniejących wyrzutni rakiet, lecz także likwidacja zdolności Iranu do ich ponownej produkcji.
„Nie tylko niszczymy to, czym Iran dysponuje obecnie. Systematycznie eliminujemy także jego zdolność do odbudowy potencjału rakietowego w przyszłości” – powiedział Cooper.
Według Pentagonu kolejne fazy operacji będą koncentrowały się na zakładach produkcyjnych i infrastrukturze przemysłowej odpowiedzialnej za rozwój irańskich systemów rakietowych.
Źródło informacji: U.S. Department of Defense, Pentagon News / redag. Aviation24.pl





