W ostatnich dniach do floty KLM dołączył 28. Boeing 787 Dreamliner, obsługujący międzykontynentalne trasy przewoźnika. Tym samym linia zakończyła rozbudowę floty Dreamlinerów, która obecnie liczy łącznie 28 maszyn w wersjach Boeing 787-9 oraz Boeing 787-10. Zgodnie z tradycją KLM nowy samolot otrzymał własne imię – tym razem to „Krokus”.
Historia Dreamlinerów w barwach KLM sięga ponad dekady. Pierwszy Boeing 787-9, nazwany „Słonecznik”, rozpoczął służbę w holenderskich liniach ponad dziesięć lat temu. Od tego momentu flota systematycznie rosła, aż osiągnęła obecny skład trzynastu samolotów typu 787-9 oraz piętnastu maszyn 787-10.
Przełomowym momentem w modernizacji floty był rok 2019, kiedy KLM odebrał pierwszego Boeinga 787-10 – „Kwiat Pomarańczy”. Dostawa miała miejsce zaledwie 100 dni przed setną rocznicą powstania linii lotniczej, podkreślając symboliczne znaczenie nowej generacji samolotów dla dalszego rozwoju przewoźnika.
Boeing 787-10 został zaprojektowany w nieco inny, bardziej przemyślany sposób niż krótsze warianty Dreamlinera. Samolot wyróżnia się przestronną kabiną oraz dużymi oknami, które zapewniają lepsze doświetlenie wnętrza. Dzięki temu pasażerowie podróżują w jasnym, nowoczesnym i bardziej komfortowym środowisku, co ma szczególne znaczenie podczas długich rejsów międzykontynentalnych.
Od ubiegłej zimy wszystkie Dreamlinery KLM zostały wyposażone w klasę Premium Comfort. Jest to osobna kabina o podwyższonym standardzie, plasująca się pomiędzy klasą ekonomiczną a biznes. Pasażerowie mogą liczyć m.in. na większą przestrzeń na nogi, szersze fotele oraz dedykowane menu inspirowane ofertą klasy biznes, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność podróży na dalekich trasach.
Zakończenie rozbudowy floty Dreamlinerów oznacza dla KLM ustabilizowanie konfiguracji dalekodystansowych samolotów na najbliższe lata. Nowoczesne Boeingi 787 stanowią dziś trzon połączeń międzykontynentalnych przewoźnika, oferując lepszą efektywność paliwową, wyższy komfort pasażerów oraz mniejszy wpływ na środowisko w porównaniu ze starszymi konstrukcjami.
Źródło informacji: KLM Royal Dutch Airlines / redag. Aviation24.pl





