Australijskie linie Virgin Australia i Qantas ogłosiły nowe zasady bezpieczeństwa dotyczące przewozu urządzeń z bateriami litowo-jonowymi. Od 1 grudnia power banki – uznawane za potencjalne źródło samozapłonu – nie będą mogły znajdować się w bagażu rejestrowanym. Zamiast tego muszą być przewożone wyłącznie w kabinie, w podręcznej torbie pasażera.
Decyzja zapadła po serii zdarzeń związanych z przegrzewaniem się i zapłonem baterii litowych, które w ostatnich miesiącach kilkukrotnie wymagały interwencji służb lotniskowych i załóg pokładowych. Linie podkreślają, że w kabinie zagrożenie można szybko zauważyć i opanować, natomiast w luku bagażowym reakcja na incydent jest praktycznie niemożliwa.
Zakaz obejmie nie tylko power banki, ale również wszelkie urządzenia pełniące funkcję mobilnego magazynu energii – także te wbudowane w torby lub walizki. Pasażerowie będą musieli upewnić się, że takie akcesoria są wyłączone, zabezpieczone i przechowywane w bagażu podręcznym, zgodnie z wytycznymi międzynarodowych organizacji bezpieczeństwa lotniczego.
Zmiany wprowadzają nie tylko Virgin Australia i Qantas, lecz także ich spółki zależne. Nowe zasady są częścią globalnego trendu związanego ze wzrostem liczby incydentów z bateriami litowymi, które stały się jednym z najpoważniejszych współczesnych zagrożeń dla bezpieczeństwa lotniczego. Wiele linii wprowadza podobne obostrzenia, aby ograniczyć ryzyko pożaru w trudno dostępnym dla załogi luku.
Przewoźnicy przypominają również, że power banki muszą posiadać widoczne oznaczenie pojemności i nie mogą przekraczać limitów określonych przez zasady IATA. W przypadku wątpliwości zaleca się wcześniejszy kontakt z linią lotniczą lub wykonanie fotografii urządzenia z parametrami technicznymi.
Źródło informacji: Qantas, Virgin Australia / redag. Aviation24.pl






