Spór terytorialny o skały Dokdo/Takeshima doprowadził do tego, że zespół pokazowy Black Eagles Sił Powietrznych Korei Południowej musiał wycofać swój udział w pokazie w Dubaju — powodem jest odmowa Japonii zezwolenia na tankowanie w bazie na Okinawie dla samolotów zespołu.
Zespół Black Eagles, latający na samolotach KAI T-50B, planował udział w prestiżowym Dubai Air Show 2025. Trasa zakładała międzylądowanie i uzupełnienie paliwa na amerykańsko-japońskiej bazie w Naha (Okinawa).
Jednak japoński resort obrony nagle cofnął pozwolenie, powołując się na fakt, że zespół wykonywał szkoleniowy lot w rejonie Dokdo/Takeshima — wysp administracyjnie kontrolowanych przez Koreę Południową, do których od wielu lat roszczenia terytorialne zgłasza także Japonia.
Decyzja Tokio zbiegła się z wizytą japońskiej premier Sanae Takaichi w Korei oraz deklaracjami o „relacjach przyszłościowych”, co wskazuje na napięcia jakościowe w ramach współpracy obronnej.
Dla Korei Południowej nieobecność Black Eagles w Dubaju oznacza utratę okazji do promocji swojego przemysłu lotniczego oraz wzmocnienia wizerunku w regionie Zatoki Perskiej. Japońskie media podkreślają natomiast, że decyzja była uzasadniona ochroną suwerenności i odpowiedzią na działania urzędującej Korei, które Tokyo uznało za prowokacyjne.
Sytuacja pokazuje, jak spór o kilka skał (wysp) przeradza się w realny czynnik wpływający na współpracę logistyczną i militarno-pokazową między dwoma kluczowymi krajami Azji Wschodniej.
Źródło informacji: Japan Today, Korea Times, South China Morning Post / redag. Aviation24.pl






