Śmigłowiec Kamov Ka-226 należący do rosyjskiego zakładu Kizlyar Electromechanical Plant transportujący pracowników tej fabryki rozbił się w Dagestanie. Co najmniej cztery osoby spośród siedmiu na pokładzie zginęły, a śledztwo wstępnie wskazuje na usterkę techniczną jako możliwą przyczynę.
W okolicach wsi Achi‑Su w Dagestanie helikopter Ka-226 należący do Kizlyar Electromechanical Plant spadł na dom jednorodzinny podczas lotu z miasta Kizlyar do Izberbash. W chwili wypadku na pokładzie było siedem osób, większość to prawdopodobnie kluczowi pracownicy Kizlyar Electromechanical Plant. Na filmie widać, że tuż przed upadkiem śmigłowiec nie posiada części ogonowej.
Moment of the crash of the Russian Ka-226 with the military factory workers on board. https://t.co/6d4L7IVLuU pic.twitter.com/zI9jlQFCac
— Special Kherson Cat 🐈🇺🇦 (@bayraktar_1love) November 7, 2025
Według informacji lokalnych służb, cztery osoby zginęły na miejscu, a kolejne zostały ranne. Dom, w który uderzył śmigłowiec, był niezamieszkany.
Zakład Kizlyar Electromechanical Plant zajmuje się produkcją systemów sterowania lotem, diagnostyki oraz wyposażenia pokładowego dla samolotów wojskowych, w tym konstrukcji takich jak Sukhoi Su‑30 czy MiG‑29. Fabryka jest objęta sankcjami międzynarodowymi.
W efekcie tego wypadku pod znakiem zapytania stają kwestie bezpieczeństwa transportów lotniczych pracowników zakładów o znaczeniu strategicznym oraz eksploatacji starszych maszyn w rosyjskim systemie wojskowo-przemysłowym.
Źródło informacji: Special Kherson Cat (X), aviation-safety.net / redag. Aviation24.pl






