Pentagon właśnie zatwierdził, by rozpocząć wybór wykonawcy programu F/A-XX, marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych — konkurują ze sobą Boeing i Northrop Grumman. Decyzja została podjęta po miesiącach sporów budżetowych i strategicznych w Pentagonie i Kongresie.
Kluczową rolę odegrał sekretarz obrony Pete Hegseth, który dał zielone światło, by ruszyć z procesem wyboru. Wcześniejsze próby administracji Trumpa, by ograniczyć lub nawet zatrzymać program, spotkały się z oporem w Kongresie, który zwiększył finansowanie i naciskał, by praca nad nowym myśliwcem kontynuowana była bez opóźnień.
Program F/A-XX ma dostarczyć najnowocześniejszy samolot pokładowy szóstej generacji, zastępujący stopniowo F/A-18E/F Super Hornet, który służy od lat 90. Oczekuje się, że nowa platforma będzie wyposażona w zaawansowane zdolności stealth, zwiększony zasięg, integrację z bezzałogowcami oraz zdolność do współpracy w sieciowej architekturze walki. To właśnie te cechy uznawane są za niezbędne, by marynarka mogła utrzymać przewagę w warunkach rosnącej konkurencji Chin w regionach morskich.
W tle całej rywalizacji znajdują się poważne wyzwania: ograniczona przepustowość przemysłu obronnego (zwłaszcza gdy Boeing jednocześnie pracuje nad programem F-47 dla Sił Powietrznych), obciążenia finansowe i techniczne, oraz potencjalne opóźnienia w harmonogramach. Rozbieżności między Pentagonem a Kongresem co do priorytetów budżetowych i tempa realizacji programu były przez długi czas jednym z głównych hamulców. Inicialnie Pentagon zaproponował skromne środki, które miały utrzymać projekt w stanie podtrzymania, ale Kongres wprowadził do budżetu suplement finansowy, by przyspieszyć prace.
Jeśli wybór wykonawcy zostanie sfinalizowany tak szybko, jak zapowiadano, może to oznaczać, że w najbliższych dniach ogłoszony zostanie zwycięzca konkursu. Jego realizacja będzie kluczowa nie tylko dla możliwości operacyjnych US Navy, lecz także dla utrzymania przewagi strategicznej nad Chinami w obszarze lotnictwa morskiego. Opóźnienia lub kolejne przesunięcia w programie grożą pozostawieniem amerykańskich sił pokładowych bez odpowiednio zdolnej następcy w nadchodzących dekadach.
Źródła: The Defense Post, Zona Militar, Newsweek, The War Zone / redag. Aviation24.pl






