Jak informuje portal polska-zbrojna.pl, w nocy z 18 na 19 sierpnia rosyjskie lotnictwo dalekiego zasięgu przeprowadziło kolejne ataki rakietowe na terytorium Ukrainy. W odpowiedzi na wzrost zagrożenia w powietrze poderwano polskie i szwedzkie myśliwce stacjonujące w Malborku.
Reakcja polskich sił powietrznych
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że po godzinie 4 rano uruchomiono wszystkie procedury związane z ochroną przestrzeni powietrznej RP. Jak czytamy na portalu polska-zbrojna.pl, w gotowości znalazły się nie tylko dyżurne pary myśliwców, ale także naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego.
Działania te miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zapewnienie bezpieczeństwa polskich obywateli, szczególnie w rejonach graniczących z obszarami objętymi rosyjskimi uderzeniami.
Obniżenie poziomu zagrożenia
Po kilku godzinach sytuacja uległa stabilizacji. Jak informuje portal polska-zbrojna.pl, Dowództwo Operacyjne RSZ ogłosiło zakończenie działań lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Powodem była redukcja ryzyka dalszych ataków rakietowych ze strony Federacji Rosyjskiej.
Wszystkie poderwane siły powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Wojsko Polskie podkreśliło, że nie odnotowano żadnych naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej.
Wsparcie sojuszników
Dowództwo Operacyjne wyraziło podziękowania dla natowskiego Allied Air Command oraz sił powietrznych Szwecji. Jak przypomina polska-zbrojna.pl, szwedzkie myśliwce JAS 39 Gripen od wiosny stacjonują w Malborku w ramach misji enhanced Air Policing. Wcześniej zadania w tej bazie wykonywały także brytyjskie Eurofightery Typhoon.
Szwedzki kontyngent będzie obecny w Polsce do końca sierpnia. Równocześnie do Mińska Mazowieckiego przyleciały niemieckie myśliwce Eurofighter EF-2000 Typhoon, które przez najbliższe tygodnie wspierać będą obronę wschodniej flanki NATO.
Źródło informacji: na podst. publikacji Polska-Zbrojna.pl (Jakub Zagalski) / redag. Aviation24.pl





