Załogi bombowców B-1B Lancer z bazy Dyess w Teksasie wzięły udział w ćwiczeniu Red Flag-Nellis 25-3 – jednym z najważniejszych wydarzeń szkoleniowych Sił Powietrznych USA. Manewry odbyły się w dniach 21–31 lipca na terenie Nellis Air Force Base w Nevadzie, a ich głównym celem było doskonalenie gotowości bojowej w warunkach zbliżonych do rzeczywistych konfliktów.
Nowy model operacyjny
Podczas tegorocznego Red Flag załogi z Dyess zastosowały hybrydowy model operacyjny. Bombowce startowały codziennie z macierzystej bazy w Teksasie, realizując tzw. VUL-sorties – loty w najtrudniejszej fazie misji, narażonej na symulowane działania przeciwnika. Jednocześnie zespoły planowania misji (MPC) pracowały zdalnie z bazy Nellis.
Taki podział obowiązków wymagał dużej precyzji – od zsynchronizowania godzin startów, przez komunikację między zespołami, aż po kontrolę przestrzeni powietrznej. Dla Dyess było to potwierdzenie zdolności do tzw. dynamic force employment, czyli elastycznego i szybkiego reagowania w zmiennym środowisku operacyjnym.
Udział aktywnych i rezerwowych jednostek
W ćwiczeniu uczestniczyły załogi z 9. oraz 345. Eskadry Bombowej. Wspólne działania jednostek czynnej służby i rezerwy podkreśliły znaczenie integracji sił w ramach koncepcji Total Force. Przez cały okres ćwiczeń załogi wykonywały loty zarówno jako „Blue Air” (siły własne), jak i „Red Air” (symulowany przeciwnik), co pozwoliło na zdobycie doświadczenia w różnorodnych scenariuszach bojowych.
Szkolenie w realistycznym środowisku
Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem Red Flag, załogi B-1B wykonały loty zapoznawcze nad Nevada Test and Training Range – rozległym obszarem szkoleniowym o powierzchni ponad 12 tys. mil kwadratowych. W trakcie ćwiczenia realizowano symulowane uderzenia na cele w warunkach zakłóceń elektromagnetycznych, obecności systemów obrony przeciwlotniczej i innych zagrożeń charakterystycznych dla nowoczesnych konfliktów.
W połowie trwania Red Flag niektóre bombowce B-1 wylądowały w bazie Nellis w celu tzw. hot-pit refueling (tankowania przy włączonym silniku) oraz wymiany załóg, co umożliwiło płynne przejęcie operacji przez drugi zespół MPC.
Doświadczenie i integracja
Ćwiczenia Red Flag to także okazja do intensywnego szkolenia młodszych pilotów. – To jeden z pierwszych momentów, gdy nasi nowi lotnicy mogą uczestniczyć w realistycznym ćwiczeniu wielkoskalowym – zauważyła kpt. Nicole Sorrells, dowódczyni lotu w 9. Eskadrze Bombowej. – Tego nie da się porównać z lokalnymi lotami – tutaj współpracujemy z jednostkami, z którymi moglibyśmy operować na rzeczywistym teatrze działań.
Dowódcy jednostki podkreślają, że Red Flag-Nellis 25-3 było przełomowym wydarzeniem dla załóg z Dyess, które po raz pierwszy od trzech lat mogły zaprezentować swoje zdolności w pełnej skali. Udział w ćwiczeniach pozwolił również na weryfikację nowoczesnych koncepcji operacyjnych i przygotowanie załóg do scenariuszy przyszłych konfliktów.
Źródło informacji: USAF / redag. Aviation24.pl





