fanpage facebook aviation24.pl fanpage twitter aviation24.pl kanał youtube aviation24.pl galeria instagram aviation24.pl

YFQ-44A Fury
YFQ-44A Fury - Foto: USAF / DVIDS / Renee Blundon / Public Domain)

Stany Zjednoczone chcą szybko zwiększyć liczbę autonomicznych i bezzałogowych systemów bojowych, jednocześnie ograniczając ich koszty. Sekretarz Departamentu Sił Powietrznych Troy Meink zapowiedział, że do 2032 roku USA zamierzają mieć co najmniej 500 samolotów Collaborative Combat Aircraft (CCA), tysiące autonomicznych jednokierunkowych systemów uderzeniowych oraz 500 nowych wielozadaniowych platform Mass Modular Aircraft.

Meink przedstawił założenia podczas przemówienia otwierającego konferencję Air, Space and Cyber Conference 2026 w National Harbor w stanie Maryland. Jak podkreślił, rozwój sztucznej inteligencji, szybkie zmiany technologiczne oraz doświadczenia z ostatnich konfliktów wymagają przyspieszenia modernizacji amerykańskich sił powietrznych i kosmicznych.

Według sekretarza zagrożenie zmienia się szybciej, niż zakładano jeszcze 18 miesięcy wcześniej. Wskazał między innymi na rosnącą rolę dronów na europejskim teatrze działań. Jego zdaniem rozwój tanich systemów autonomicznych pozwala również państwom dysponującym mniejszymi zasobami szybko zwiększać możliwości bojowe.

Dlatego jednym z głównych założeń planu jest zwiększenie siły bojowej poprzez wykorzystanie dużej liczby stosunkowo niedrogich systemów autonomicznych. Mają one współpracować z klasycznymi, załogowymi samolotami bojowymi.

Szczególne znaczenie mają mieć Collaborative Combat Aircraft. Są to bezzałogowe samoloty bojowe przeznaczone do współpracy z maszynami załogowymi. Meink zapowiedział, że do 2032 roku USA zamierzają mieć co najmniej 500 takich samolotów w służbie. CCA mają wykonywać część zadań, które obecnie realizują załogowe myśliwce.

Podczas konferencji ogłoszono również oficjalne nazwy dwóch rozwijanych samolotów CCA. FQ-42 otrzymał nazwę Vengeance, natomiast FQ-44 nazwę Fury.

Kolejnym elementem planu jest Mass Modular Aircraft, w skrócie MMA. Departament Sił Powietrznych opracowuje tę nową klasę bezzałogowych, wielozadaniowych samolotów z założeniem ich produkcji na dużą skalę.

Według Meinka do 2029 roku USA chcą dysponować 100 samolotami MMA. Mają one kosztować około połowy ceny CCA i około jednej dziesiątej ceny myśliwców piątej generacji. Docelowo do 2032 roku liczba MMA w operacyjnej flocie ma wzrosnąć do 500.

Zmiany obejmują również broń uderzeniową. Meink zapowiedział, że do 2032 roku amerykańskie jednostki operacji specjalnych będą mogły wykorzystywać tysiące autonomicznych, jednokierunkowych systemów uderzeniowych.

Istotnym elementem ma być także zmiana sposobu pozyskiwania uzbrojenia. Departament wykorzystuje koncepcję Otwartych Architektur Systemów, która ma ułatwiać wprowadzanie nowych technologii i zwiększać konkurencję między producentami. Według Meinka ma to prowadzić do większego wyboru, korzystniejszych cen i szybszego zwiększania potencjału bojowego.

Sekretarz zapowiedział jednocześnie zmiany w ochronie baz i lotnisk. Doświadczenia związane z działaniami przeciwników oraz wydarzeniami na Bliskim Wschodzie spowodowały większy nacisk na obronę punktową, czyli ochronę baz, lotnisk i prowadzonych operacji przed zagrożeniami z powietrza. Szczególne znaczenie mają mieć szkolenia oraz eliminowanie luk w ochronie infrastruktury w warunkach rosnącego wykorzystania dronów i sztucznej inteligencji.

Modernizacja obejmuje również Siły Kosmiczne. Meink po raz pierwszy publicznie powiedział, że Stany Zjednoczone posiadają na orbicie broń kontroli przestrzeni kosmicznej, przeznaczoną do obrony połączonych sił przed działaniami przeciwnika.

W tym obszarze USA rozwijają między innymi koncepcję rozproszonych konstelacji. Jako przykład Meink wskazał program Space-Based Interceptor, który w ciągu niespełna roku przeszedł od początkowego kontraktu do sprzętu przygotowanego do lotu. Rozwijane są również Space Data Network oraz konstelacja systemu Air Moving Target Indication.

Zmiany obejmują także szkolenie personelu. Podstawowe szkolenie wojskowe zostało przeorganizowane tak, aby od początku zapoznawać lotników z trasami lotów, zasięgami oraz środowiskiem operacyjnym. Zmiany wprowadzono również w Akademii Sił Powietrznych, a obie służby wykorzystują już setki narzędzi sztucznej inteligencji, między innymi do planowania lotów i łączenia danych.

Meink zapowiedział także reformę procesu zakupowego. Departament powołał 26 dyrektorów odpowiedzialnych za poszczególne portfele zakupowe. Otrzymali oni większe uprawnienia do przyspieszania realizacji programów, w tym w wielu przypadkach kompetencje dotyczące podejmowania decyzji na kolejnych etapach ich rozwoju.

Jednocześnie sekretarz zwrócił uwagę na rosnące koszty niektórych systemów uzbrojenia. Jak stwierdził, część broni, komponentów i systemów działa bardzo dobrze, ale ich ceny rosną szybciej niż inflacja. Według Meinka ograniczenie wzrostu kosztów jest konieczne, aby możliwe było zwiększanie liczebności i możliwości amerykańskich sił zbrojnych.

Źródło informacji: U.S. Air Force / redag. Aviation24.pl

Skomentuj artykuł na Facebooku

Przeczytaj inne publikacje