21-letnia instruktorka lotnicza Emily Shelton znalazła się w centrum uwagi po niezwykle trudnym awaryjnym lądowaniu na autostradzie I-10 w Pensacola na Florydzie. Podczas lotu szkolnego 3 sierpnia tego roku "straciła" silnik i musiała posadzić samolot między jadącymi samochodami, dodatkowo przelatując pod konstrukcją znaku drogowego.
Teraz otrzymała wyjątkowe zaproszenie od zespołu akrobacyjnego amerykańskiej Marynarki Wojennej Blue Angels. 11 września zasiadła w drugim fotelu dwumiejscowego F/A-18F Super Hornet i poleciała z Lt. Cmdr. Ronniem Hafezą.
¿Recuerdan la joven instructora de vuelo que logró aterrizar su avión monomotor con fallas, en una autopista pasando por debajo de un cartel de señalización? Bueno, fue invitada a volar un biplaza F/A-18 Super Hornet de los Blue Angels. ¡Gran gesto y vaya reconocimiento para esta… pic.twitter.com/v35nVTSdJc
— PegasusA4 (@A4KikeLippi) September 12, 2026
Wszystko zaczęło się od awarii silnika
Do zdarzenia doszło 3 sierpnia 2026 roku w rejonie Pensacoli na Florydzie. Shelton wykonywała lot szkoleniowy z uczniem, dla którego była to pierwsza w życiu lekcja latania.
Lot odbywał się samolotem Piper PA-28-151 Cherokee Warrior z 1974 roku, należącmy do Pensacola Air Flight School. Według lokalnych relacji Shelton wystartowała z Pensacola International Airport około godziny 9:20. Po osiągnięciu wysokości około 3000 stóp pojawiły się problemy z silnikiem.
W kabinie pojawił się zapach palonego oleju, a ciśnienie oleju zaczęło gwałtownie spadać. Pilotka poinformowała kontrolę ruchu lotniczego o problemie i próbowała ocenić, czy możliwy jest powrót na lotnisko.
Sytuacja szybko się pogorszyła.
Shelton zgłosiła awarię i poinformowała kontrolera, że samolot nie zdoła już wrócić na lotnisko. Zdecydowała się więc na awaryjne lądowanie na autostradzie.
Wybór drogi I-10 nie oznaczał oczywiście bezpiecznego lądowiska. Autostradą cały czas poruszały się samochody i ciężarówki, a dodatkowym problemem były znajdujące się nad jezdnią konstrukcje znaków drogowych.
Nagrania z kamer samochodowych pokazały później, jak Piper zbliża się do autostrady na bardzo małej wysokości, przelatuje pod konstrukcją znaku i następnie ląduje na jezdni.
To właśnie ten moment zrobił największe wrażenie na obserwatorach. Pilotka musiała utrzymać odpowiednią trajektorię szybowania, jednocześnie omijając ruch drogowy i konstrukcję znajdującą się nad autostradą.
Samolot bezpiecznie dotknął nawierzchni. Ani Shelton, ani jej uczeń nie odnieśli obrażeń. Nie ucierpiał również żaden kierowca.
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) prowadziła postępowanie dotyczące przyczyn awarii. Samo lądowanie zostało natomiast ocenione przez lokalne władze jako przykład wyjątkowego opanowania i umiejętności pilotażowych.
21-latka miała już ponad 1300 godzin nalotu
Mimo młodego wieku Shelton nie była początkującą pilotką. National Naval Aviation Museum podaje, że jako certyfikowana instruktorka lotnicza miała ponad 1300 godzin nalotu. To właśnie doświadczenie i wcześniejsze ćwiczenie sytuacji awaryjnych pomogły jej zachować spokój podczas rzeczywistej awarii.
Sama Shelton podkreślała później znaczenie treningu. Scenariusze związane z awarią silnika były elementem jej wcześniejszego szkolenia, jednak tym razem musiała wykorzystać je w rzeczywistej sytuacji.
Jej priorytetem nie było samo uratowanie samolotu. Jak mówiła po zdarzeniu, najważniejsze było bezpieczne sprowadzenie na ziemię zarówno jej samej, jak i ucznia, a także znalezienie miejsca, w którym ryzyko dla osób znajdujących się na ziemi będzie jak najmniejsze.
Za lądowanie otrzymała medal szeryfa
Kilka dni po zdarzeniu Emily Shelton została uhonorowana przez szeryfa hrabstwa Escambia Chipa Simmonsa. Otrzymała Sheriff's Medal, przyznany za wyjątkowe umiejętności pilotażowe, opanowanie i profesjonalizm podczas sytuacji awaryjnej.
Biuro szeryfa podkreśliło, że szybkie podejmowanie decyzji i przygotowanie pilotki pozwoliły uniknąć znacznie poważniejszego wypadku.
Nagrania z lądowania szybko zaczęły pojawiać się w mediach i mediach społecznościowych. Szczególnie dużo uwagi wzbudził moment, w którym Piper przeleciał pod konstrukcją znaku nad autostradą.
Niespodziewana wiadomość od Blue Angels
Historia mogła zakończyć się na medalu szeryfa i zainteresowaniu mediów. Stało się jednak inaczej.
Z Shelton skontaktowali się przedstawiciele Blue Angels, zespołu akrobacyjnego amerykańskiej Marynarki Wojennej stacjonującego w NAS Pensacola.
Według relacji pilotki wiadomość otrzymała za pośrednictwem Instagrama. Początkowo była przekonana, że to żart. Zaproszenie było jednak prawdziwe.
NAS Pensacola potwierdziła, że Blue Angels chcieli zaprosić lokalną pilotkę do lotu po jej niezwykłym awaryjnym lądowaniu. W ten sposób zespół chciał również podkreślić jej doświadczenie i reakcję w sytuacji zagrożenia.
Z Piper Cherokee do F/A-18F Super Hornet
11 września 2026 roku Shelton pojawiła się w NAS Pensacola, gdzie miała okazję zobaczyć zupełnie inną stronę lotnictwa.
Zamiast jednosilnikowego Pipera usiadła w drugim fotelu F/A-18F Super Hornet – dwumiejscowej wersji amerykańskiego myśliwca wielozadaniowego wykorzystywanego przez Blue Angels.
Jej pilotem był Lt. Cmdr. Ronnie Hafeza, członek zespołu Blue Angels oznaczony numerem 7. Dla instruktorki, która na co dzień lata samolotami szkolnymi, była to ogromna zmiana.
Przed lotem Shelton żartowała, że jej codzienne samoloty są bardzo wolne i że szczególnie czeka na możliwość polatania czymś naprawdę szybkim.
Wyjątkowy lot w Pensacoli
Lot odbył się w Pensacoli, gdzie Blue Angels mają swoją bazę. Dla Shelton była to nie tylko nagroda za sierpniowe lądowanie. To również wyjątkowe doświadczenie dla młodej instruktorki, która ma do czynienia tylko z powolnymi maszynami.
Jej historia wzbudziła zainteresowanie również środowiska związanego z lotnictwem morskim USA. National Naval Aviation Museum przedstawiło ją jako jedną z uczestniczek tegorocznego Girls in Aviation Day Gulf Coast, gdzie ma opowiadać młodym uczestniczkom o swojej drodze w lotnictwie.
To szczególnie interesujące, ponieważ Shelton nie występuje tam wyłącznie jako bohaterka medialnego nagrania. Jest czynną instruktorką lotniczą z ponad 1300 godzinami nalotu, która sama buduje dalszą karierę w lotnictwie.
Chce zostać pilotką liniową
21-letnia Shelton planuje kontynuować karierę lotniczą. Po pracy jako instruktorka chce zdobywać kolejne doświadczenie i docelowo zostać pilotką liniową.
Po awaryjnym lądowaniu jej historia zyskała jednak zupełnie nowy wymiar. W ciągu kilku tygodni przeszła drogę od instruktorki wykonującej zwykły lot szkoleniowy, przez awaryjne lądowanie na jednej z najbardziej ruchliwych dróg w regionie, aż do lotu w kokpicie amerykańskiego F/A-18F Super Hornet z pilotem Blue Angels, który za pewne każdy wielbiciel lotnictwa lub pilot GA chciałby chociaż raz w życiu odbyć.
Źródło informacji: Pensacola News Journal, WEAR-TV, WALA/FOX10, National Naval Aviation Museum, Escambia County Sheriff's Office, AeroTime / redag. Aviation24.pl





