czwartek, 25 styczeń 2018 14:58

Pierwszy mandat dzięki namierzeniu przez drona źródła zanieczyszczania powietrza.

Napisane przez Katowice.eu
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Źródło zdjęcia: Katowice.eu Źródło zdjęcia: Katowice.eu

Katowice wspólnie z Gliwicami oraz Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla oraz Flytronic rozpoczęły kilkutygodniowe testy drona pomagającego wykryć przypadki łamania przepisów antysmogowych. Umożliwia on m.in. analizę składu chemicznego dymu wydobywającego się z domów jedno- i wielorodzinnych. Nowa technologia może okazać się bardzo użyteczna, na co dowodem jest fakt, że już w pierwszej godzinie testów katowicka straż miejska wystawiła mandat w wysokości 500 zł.

Firma Flytronic z Gliwic (część Grupy WB) jest pionierem bezzałogowych systemów latających na rynku krajowym. Stworzony przez śląskich inżynierów system obserwacyjny FlyEye został wdrożony w Polskich Siłach Zbrojnych, a jego skuteczność potwierdzona została podczas misji zagranicznych. Doświadczenia zdobyte m.in. w wojskowości mają pomóc stworzyć narzędzie wspierające samorządy w walce z niską emisją.

– Ciągle poszukujemy sposobów na skuteczniejszą walkę ze źródłami smogu, dlatego pozytywnie odpowiedzieliśmy na propozycję współpracy. Korzyści są wzajemne, ponieważ producent weryfikuje użyteczność i skuteczność swojej koncepcji, a my możemy bezpłatnie przetestować tego typu rozwiązanie przed ewentualnym zakupem podobnego urządzenia w przyszłości – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Testowany dron umożliwia prowadzenie zdalnego pomiaru zanieczyszczeń pod kątem spalania odpadów i niedozwolonych substancji, np. plastikowych butelek. Dodatkowo czujniki pozwalają na analizę zawartości: etanolu amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz PM10, PM2,5, PM1 z wykorzystaniem laserowego licznika rozsianych cząstek stałych. Co  może być wykorzystanie do działań egzekwujących zapisy uchwały antysmogowej.

smogdron2501201801

– Docelowo dron będzie skanował znaczne obszary miasta informując operatora o prawdopodobnym wykorzystaniu niedozwolonego paliwa. Następnie dyspozytor będzie podejmował decyzję o wysłaniu funkcjonariuszy pod wskazany adres w celu potwierdzenia podejrzenia i wystawienia mandatu. Pomimo że procedura wydaje się dość prosta, nastręcza kilku problemów technicznych, proceduralnych i prawnych, które musimy rozwiązać. Wnioski z pierwszych prób są jednak bardzo optymistyczne a metodykę będziemy dalej weryfikować wraz z ICHPW – mówi Dawid Bielecki z firmy Flytronic, wchodzącej w skład Grupy WB.

Pomimo konieczności dopracowania kilku elementów, w trakcie pierwszych dwugodzinnych testów (które odbyły się we wtorek, 23 stycznia br.), katowicka straż miejska wystawiła już pierwszy mandat w wysokości 500 zł. Kolejne próby będą odbywały się w najbliższych dniach oraz w kolejnych tygodniach. Dokładne terminy i lokalizacje stanowią jednak tajemnicę.

Publikacja materiału za zgodą Straży Miejskiej w Katowicach
Źródło publikacji i zdjęć: https://www.katowice.eu/miasto/aktualnosci?ItemID=2814&ListID={D5DEA5D0-1093-414A-AB2A-4A83B293CB9E}

Czytany 1253 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 25 styczeń 2018 15:03

Artykuły powiązane

  • I-014 „Kermit” – Bezzałogowy samolot własnego projektu. Część druga.

    Artykuł ten jest kontynuacją artykułu z października 2018 roku, i stanowi drugą część cyklu publikacji. Od czasu pierwszej prezentacji mego samolotu poczyniłem pewne postępy w budowie, widoczne na zdjęciach. W oparciu o foremniki wykonane na bazie sporządzonych własnoręcznie makiet, wykonałem osłonę „kabiny” oraz dziobowy dekielek gondoli ładunkowej.

  • Crashtest drona i samolotu. DJI oskarża autorów testu o sianie pianiki.

    We wrześniu środowisko droniarzy obiegł film prezentujący skutki kolizji popularnego drona DJI ze skrzydłem samolotu. W odpowiedzi DJI oskarża naukowców o stronniczość i żąda usunięcia publikacji z internetu.

  • I-014 „Kermit” – Bezzałogowy samolot własnego projektu. Część pierwsza.

    Przedstawiam plon mych kilkuletnich, samotnych, można by rzec „samozwańczych” poczynań lotniczych. Efektem tych prac jest samolocik I-014 „Kermit” – projekt autorski, realizowany wyłącznie w oparciu o środki własne lub też samodzielnie zdobyte. - pisze konstruktor Michał Imiołek.

  • Przetestowaliśmy dron X-bee drone 3.3 Wi-Fi. Nauka przez zabawę.

    Wiele osób często zaczyna zabawę z dronami kupując sprzęt wart ponad kilka tysięcy złotych. Czy warto inwestować od razu w drona, którego możemy uszkodzić i nasza średnia krajowa pójdzie w błoto? Chyba nie. A co w takim razie zrobić, jeżeli ktoś chce się sprawdzić w pilotażu bezzałogowca i jednocześnie poczuć się jak to jest być operatorem drona obserwacyjnego, a przy tym nie zbankrutować? Na rynku jest wiele propozycji, w różnych cenach i z różnymi możliwościami. My postanowiliśmy się przyjrzeć jednej z takich propozycji i sprawdzić, czy nie zniszczymy tej zabawki przy pierwszym locie...

  • Bezzałogowy Statek Powietrzny Phoenix na wyposażeniu Zakładu Teledetekcji Instytutu Lotnictwa.

    Od drugiej połowy maja 2018 roku nowy  model Bezzałogowego Statku Powietrznego (BSP) – Phoenix (1:10) jest na wyposażeniu Zakładu Teledetekcji Instytutu Lotnictwa. Zostały już przeprowadzone loty testowe i w najbliższym czasie model będzie wykorzystywany jako nośnik platformy multispektralnej QUERCUS.6, która z kolei służy do pozyskiwania zobrazowań powierzchni leśnych w projekcie LIFE HESOFF. Uzyskany materiał stanowi podstawę do realizacji jednego z głównych zadań projektu – szacowania zdrowotności drzewostanów dębowych w kontekście oceny działania fosforynów jako elicytorów odporności drzew na patogeny z rodzaju Phytophthora.

  • NASA zrealizowała lot dużym bezzałogowcem w publicznej przestrzeni powietrznej.

    Zdalnie pilotowany samolot Ikhana, należący do NASA, sterowany z centrum badawczegp Armstrong Flight Research Center w Edwards w Kalifornii, z powodzeniem przeprowadził we wtorek pierwszą misję w systemie National Airspace już bez systemów ratunkowych. Ten historyczny lot przesuwa Stany Zjednoczone o krok bliżej do normalizacji operacji bezzałogowych statków powietrznych w przestrzeni powietrznej wykorzystywanej przez komercyjnych i prywatnych operatorów statków bezzałogowych.

  • Airbus uruchamia ośrodek oblotów bezzałogowca Zephyr w Australii Zachodniej.

    Władze Australii Zachodniej ogłosiły 5 czerwca, że z położonego w tym stanie ośrodka będą odbywać się loty próbne bezzałogowej platformy Zephyr. Grupa Airbus wybrała port lotniczy Wyndham w Australii Zachodniej na główny ośrodek prób w locie opracowywanego przez ten koncern pseudosatelity Zephyr.

  • Warmaty na bojowo. Ćwiczenia z użyciem dronów-pocisków.

    Wyznaczyłem strefę podejścia do celu i trafiłem we wrak czołgu. Wszystko trwało około 10 minut, ale wymagało maksymalnego skupienia – mówił szer. Jacek Sidoruk, tuż po wykonaniu swojej pierwszej misji bojowej z użyciem zestawu Warmate. Szeregowy jest w grupie żołnierzy wojsk obrony terytorialnej, którzy ukończyli właśnie kurs na operatorów systemu amunicji krążącej.

  • Bezzałogowiec zasilany energią słoneczną będzie mógł latać przez rok.

    Dzięki umowie zawartej między dwiema nowatorskimi brytyjskimi firmami BAE Systems i Prismatic, już niebawem powstanie nowy elektryczny bezzałogowy statek powietrzny (UAV), który może pozostać w powietrzu nawet rok bez konieczności przeprowadzenia obsługi.

  • Airbus wprowadza zaawansowanego drona do kontroli wizualnej samolotów w hangarach.

    Na wystawie MRO Americas Grupa Airbus po raz pierwszy demonstruje innowacyjne narzędzie do obsługi technicznej – Airbus Advanced Inspection Drone – urządzenie skonstruowane na platformie bezzałogowego statku powietrznego, przeznaczone do użytku wewnątrz hangarów. Ten specjalistyczny dron ma przyspieszać i ułatwiać kontrolę wizualną samolotów, znacząco redukować czasy ich przestoju i poprawiać jakość raportowania przeglądów.

Top