sobota, 23 grudzień 2017 14:44

Warmate'y wkrótce trafią do komandosów z Jednostki Wojskowej Nil.

Napisane przez Polska-zbrojna.pl
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Można nimi niszczyć pojazdy przeciwnika oraz umocnione punkty oporu, a także atakować żołnierzy. Polskie wojsko odebrało od producenta, firmy WB Electronics, pierwsze zestawy dronów uderzeniowych Warmate. Systemy amunicji krążącej już wkrótce trafią do komandosów z Jednostki Wojskowej Nil.

Zgodnie z zapisami wartego ponad 100 mln zł kontraktu do końca 2018 roku Wojsko Polskie ma otrzymać od producenta – firmy WB Electronics – tysiąc dronów Warmate. To systemy amunicji krążącej, czyli bezzałogowce, które działają na zasadzie kamikadze. Warmate’y atakują cel, rozbijając się o niego i rażą go umieszczoną z przodu głowicą. Ich producent wypełnił zapisy umowy i 19 grudnia przekazał wojsku pierwszą transzę Warmate’ów. Żadna ze stron nie ujawniła, ile to sztuk. Drony przekazane zostały do 3 Regionalnej Bazy Logistycznej w Krakowie, skąd już wkrótce trafią do żołnierzy JW Nil.

Komandosi będą nie tylko pierwszymi ich użytkownikami w Siłach Zbrojnych RP, ale również opracują taktykę ich użytkowania oraz program szkolenia dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych. W planach jest bowiem wyposażenie w tę broń także innych formacji, m.in. wojsk obrony terytorialnej. Jak podkreśla gen. bryg. Wiesław Kukuła, dowódca WOT-u, uderzeniowe drony to broń idealna dla lekkiej piechoty, jaką mają być terytorialsi. – Zakładamy, że każda kompania lekkiej piechoty będzie miała zdolność do rażenia z wykorzystaniem tych środków – komentował w listopadzie, podczas podpisywania kontraktu na dostawę Warmate’ów.

Warmate to opracowany przez polskich inżynierów system amunicji krążącej, który składa się z niewielkiego bezzałogowca uzbrojonego w ważącą około kilograma głowicę bojową (obecnie dostępne są jej trzy typy: odłamkowo-burząca, termobaryczna i kumulacyjna). Dron atakuje cel na zasadzie kamikadze, rozbijając się o niego. W powietrzu bezzałogowiec może spędzić kilkadziesiąt minut, latając na wysokości około 500 m.

Autor publikacji: Krzysztof Wilewski
Autor zdjęć: WB Electronics
Źródło publikacji: http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/24404?t=Warmate-y-przekazane
Czytany 668 razy Ostatnio zmieniany sobota, 23 grudzień 2017 14:49

Artykuły powiązane

  • Operatorzy wojsk specjalnych zostaną wyposażeni w amerykańskie drony RQ-21A BlackJack.

    Mają 2,5 m długości, skrzydła o rozpiętości 4,9 m i ważą 37 kg. Operatorzy wojsk specjalnych już za kilka miesięcy zostaną wyposażeni w nowy typ amerykańskich dronów: RQ-21A BlackJack. Jeden zestaw tych maszyn składa się z pięciu aparatów latających, które osiągają prędkość 138 km/h, a w powietrzu mogą spędzić prawie 16 godzin.

  • 100 zestawów dronów uderzeniowych dla polskiego armii.
    - Kontrakt opiewa na tysiąc takich pocisków - przynajmniej w pierwszym podejściu. Zaczną być dostarczane do jednostek wojskowych jeszcze w tym roku, całość realizacji w roku przyszłym - powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas podpisania umowy na dostawy zestawów Amunicji Krążącej WARMATE.
  • Koncepcje futurystycznych bezzałogowych statków powietrznych mogących latać jak stałopłaty i wiropłaty w BAE Systems.

    W ciągu następnych kilkudziesięciu lat siły zbrojne mogłyby używać bezzałogowych statków powietrznych (bsp) z adaptowalnymi technologiami, pozwalającymi latać im jak stałopłaty i wiropłaty. Inżynierowie z BAE Systems wraz ze studentami z Uniwersytetu Cranfield ujawnili nową koncepcję technologii – adaptowalne bsp – które mogą latać na dwa różne sposoby podczas tej samej misji. Bezzałogowiec może startować i wracać z pola walki jako wiropłat, a następnie zostać przytwierdzony do specjalnego masztu.

  • Polskie drony - kamikadze na eksport.

    Siły zbrojne jednego z państw NATO odebrały pierwszą partię dronów opracowanych przez WB Group i Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia. Urządzenia o nazwie Warmate to bezzałogowce typu kamikadze, które można wyposażyć w dwa rodzaje głowic: odłamkowo-burzącą i kumulacyjną. Warmatów będą używać jednostki specjalne jednej z armii Sojuszu.

  • Kontrakt na dostawę głowicy bojowej do dronów.

    Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma S.A. podpisały dwa kontrakty. Pierwszy to umowa na produkcję licencyjną opracowanej przez inżynierów z WITU głowicy bojowej do dronów. Drugi dotyczy dostawy dla polskiej armii dwóch typów min. Zysk z tej transakcji pozwoli firmie uruchomić produkcję seryjną wspomnianych głowic.

  • Drony nie tylko dla Obrony Terytorialnej.

    DragonFly dla pododdziałów obrony terytorialnej, Innolot dla służb mundurowych i wreszcie Orlik, czyli zwiadowca dla wojsk operacyjnych. Inżynierowie z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy pracują nad trzema dużymi projektami badawczo-rozwojowymi bezzałogowców. Wkrótce ruszy produkcja DragonFly.

  • Przyszłość tuż za rogiem – rój bezzałogowców Perdix.

    Stany Zjednoczone rozpoczęły testy praktyczne systemu nowej generacji Perdix. Chodzi o składający się z kilkudziesięciu niewielkich maszyn rój dronów, który można wykorzystywać w misjach zwiadowczych i ofensywnych. Prace nad nowym sposobem użycia bezzałogowców prowadzi kilka państw, ale najbardziej zaawansowani w tej technologii są Amerykanie.

  • Drony uderzeniowe dla polskiej armii coraz bliżej.

    Firmy zainteresowane dostarczeniem polskiej armii dronów rozpoznawczo-uderzeniowych mają czas do końca stycznia, by zgłosić się do dialogu technicznego. Po zakończeniu rozmów Inspektoratu Uzbrojenia MON z producentami zostanie ogłoszony przetarg na dostawę maszyn. Nowe bezzałogowce mają trafić do wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej.

  • Inauguracja 2017 roku w 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych.

    Uroczysta zbiórka 12. BBSP z okazji szkolenia inauguracyjnego 2017 r. była okazją do wyróżnienia "żołnierza roku".

  • Odrzutowy dron JET-2A zbudowany przez polskich naukowców osiągnie prędkość ponad 500 km/h.

    Zbudowany przez polskich naukowców bezzałogowiec o nazwie JET-2A dzięki dwóm silnikom odrzutowym osiąga prędkość ponad 150 metrów na sekundę, czyli ponad 540 kilometrów na godzinę. Ważący nieco ponad 80 kilogramów dron wznosi się na wysokość około 6 kilometrów, a w powietrzu spędza nawet godzinę. System może trafić do polskiej armii już w 2017 roku.

Skomentuj

Twój komentarz zostanie opublikowany po akceptacji administratora.

Top